+48 793 382 875 (PL) +995 599 997 109 (GE) info@7sensestravel.ge
Trekking z dziećmi

Trekking z dziećmi

autor: Agnieszka Zielonka

Wakacje z dziećmi. Temat znany każdemu, powracający jak bumerang co roku, przemyślany i przeplanowany na wszystkie strony.

Co zrobić jednak kiedy zamiast bułgarskich Złotych Piasków najchętniej spędził(a)byś urlop na trudno dostępnych szlakach w Swanetii? Czy da się połączyć pasję i wakacje w rodzinnym gronie?

Zapytaliśmy o to rodziców, którzy nie wyobrażają sobie spędzić wolnego czasu inaczej niż w aktywny sposób i swoją pasją dzielą się z najbliższymi. W efekcie tej współpracy powstał krótki poradnik, który pomoże Wam zaplanować wymarzony urlop w Gruzji bez podrzucania latorośli na 2 tygodnie do teściowej.

(zdj.1) Wspólny wyjazd w góry to dla nas lekkie oderwanie się od codziennego życia, budowanie więzi partnerskich (w górach współpracujemy, pomagamy sobie, w domu jednak jest to relacja rodzic-dziecko). No i oczywiście trening kondycyjny dla wszystkich!  (fot. arch. Marek Michałkiewicz)
autor: Agnieszka Zielonka


Sprawdź gdzie jedziesz!
Gruzja to nie tylko monumentalne, niedostępne szczyty Wysokiego Kaukazu. Ten kraj, w około 70% pokryty górami spełni oczekiwania każdego piechura. Od zielonych, „beskidzkich” lasów parku Borjomi-Kharagauli, przez Tuszetię, która wygląda jak tysiąc razy większe Bieszczady, aż po alpejską Swanetię, gdzie można podziwiać pięciotysięczniki na wyciągnięcie ręki, każdy w tym małym kraju znajdzie coś dla siebie. Warto pamiętać, że Gruzja dopiero rozwija swoją ofertę turystyczną. Większość dostępnych map jest poglądowa i nie można na nich polegać, a szlaki oznakowane są bardzo wybiórczo lub wcale. Gruzja zaadoptowała system znaczenia szlaków stanowiący połączenie najlepszych praktyk systemów: polskiego, szwajcarskiego i francuskiego. Pomimo teoretycznej unifikacji, na terenie kraju funkcjonuje w praktyce co najmniej kilka różnych sposobów oznakowania. Na przykład: bogata sieć szlaków parku Borjomi-Kharagauli to projekt polsko-gruziński i znane polskim turystom znaki – dwa białe paski i kolor pośrodku. Jadąc już natomiast chociażby do Swanetii czy Tuszetii, należy spodziewać się szlaków jedynie częściowo oznakowanych lub nieznakowanych wcale.

Pamiętaj z kim jedziesz! Dziecko w górach niewątpliwie wymaga wyniesienia umiejętności organizacyjnych na nowy, dotąd nieznany poziom. Pieluchy, karmienie, drzemki – to najmłodsi. Zabawy, legendy, różnorodność – to potrzeby starszych. Wspólne chodzenie po górach wymaga od rodziców bycia idealnymi animatorami czasu wolnego, ciągle w pogotowiu. Dla najmłodszych konieczne jest zaplanowanie postojów, miejsc na zabawę i odpoczynek od nosidła. Idąc ze starszym dzieckiem przygotuj się z historii i kultury mijanych rejonów – na pewno usłyszysz mnóstwo pytań.

(zdj.2) „Planując wycieczkę zwracamy uwagę na to co przy tradycyjnym górskim planowaniu oraz dodatkowo uwzględniamy potrzeby dziecka. Mam tu na myśli przede wszystkim jedzenie, przerwę na odpoczynek od “nosidła”, swobodne wybieganie się, zabawę, a w przypadku maluchów przewijanie pieluch. Bardzo ważne jest posiadanie planu “B”, czyli alternatywy dla głównej trasy, z możliwością skrócenia wędrówki, schronienia się w bezpiecznym miejscu lub szybkiego odwrotu.” (fot. arch. Ania Szloser).

Mierz siły na zamiary (dziecka). Marek, który ze swoim 5-letnim synem i 2-letnią córką schodzili dużą część górskich szlaków w Polsce i nie tylko, proponuje w górach stosować następujący przelicznik : szacowany czas x2 dla dzieci poniżej 5 lat i szacowany czas x1,5 dla starszych. Realny plan zminimalizuje prawdopodobieństwo szukania drogi po zmroku, z płaczącym dzieckiem na plecach. Martyna, która razem ze swoim mężem i dwoma córkami (14 i 18 lat) była z nami w tym roku na trekkingu Omalo-Szatili radzi, aby na tak długie, kilkudniowe trasy zabierać dzieci od 13 roku życia – “Dziewczyny potrafią same o siebie zadbać i zorganizować się zarówno na szlaku jak i w czasie wolnym”.

Przygotuj plan A, B i ….C. Deszcz, choroba, głód czy po prostu gorszy dzień potrafią pokrzyżować plany każdemu. Dzieci znane są ze swojego bezpośredniego sposobu wyrażania niezadowolenia. Nie narażaj się więc na 3 godzinny marsz z marudzącą i odmawiającą współpracy latoroślą, okraszone pełnymi dezaprobaty spojrzeniami przechodniów. Weź pod uwagę wszystkie czynniki i sprawdź w jakiś sposób możesz zaktualizować swój plan w razie ich wystąpienia. Alternatywne ścieżki, bary po drodze, dodatkowe atrakcje dla dzieci na szlaku będą Ci pomocą.

Pamiętaj o sprzęcie. Przed pierwszym, dłuższym wyjazdem w góry idźcie na kilka krótkich wycieczek. Sprawdź jaka metoda noszenia dziecka jest dla najwygodniejsza dla Ciebie i malucha. Starsze dzieci, tak samo jak dorośli, muszą przyzwyczaić się do nowego stroju, zwróć szczególną uwagę na sprawdzenie butów. Zabranie nowych, nieużywanych butów na kilkudniowy trekking to gwarantowane odciski.

(zdj 3) (fot. arch. Marek Michałkiewicz)


Nie zapominaj o sobie! Ania Szloser z mężem i córką podróżują po całym świecie, schodzili między innymi góry Nowej Zelandii. Jako swoją największą górską wpadkę Ania wspomina pierwszy dłuższy spacer do lasu z miesięczną wtedy Natalią. Wraz z mężem zaplanowali trasę, wzięli pod uwagę każdą ewentualność i potrzeby córki. W trakcie spaceru zorientowali się, że nie zabrali dla siebie nawet wody czy czekolady. Szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko, nie zapominaj o tym.

Bierz pod uwagę wysokość. W Gruzji możesz wejść lub wjechać na 3000 metrowe przełęcze nawet tego nie zauważając. Czy wysokość jest niebezpieczna dla dziecka? Choroba wysokościowa może dotknąć każdego, również najmłodszych. Polski Związek Alpinizmu zaleca, by być bardzo wyczulonym na możliwe objawy choroby wysokościowej. Jeśli zaobserwujesz u swojego dziecka objawy takie jak: ból głowy, nudności, wymioty, zaburzenia snu – zejdź niżej. Objawy choroby wysokościowej są niespecyficzne i mogą być mylone z innymi dolegliwościami, na przykład zatruciem pokarmowym. Jednak, dla bezpieczeństwa wszystkich lepiej dmuchać na zimne. Jeśli Twoje dziecko ma 5 lat lub mniej staraj się unikać noclegów położonych wyżej niż 3000 metrów. Dodatkowo, przy szybkim zdobywaniu lub wytracaniu wysokości rób częste przystanki i podawaj dziecku płyny.

 

Oficjalne zalecenia dotyczące Dzieci w górach na stronach Polskiego Związku Alpinizmu.

Dzieci w górach. Standardy UIAA PZA.

Ostatnie i najważniejsze – upewnij się, że wycieczka będzie dla wszystkich przyjemnością. Konsultuj swoje plany z dziećmi, rozmawiaj i bierz pod uwagę ich pomysły na fajny dzień 🙂

(zdj 4) (fot. arch. Marek Michałkiewicz)


 

Zima w Gruzji

Kazbek
autor: Maja Lindner (na podstawie Mountain Resorts of Georgia)

Szukasz alternatywy dla alpejskich i polskich stoków? Zastanawiasz się, gdzie w tym roku na pewno będzie śnieg? Zapraszamy Cię na narty do Gruzji!

Gruzja to raj dla maniaków sportów w białym puchu. Do dyspozycji jest 5 resortów narciarskich zlokalizowanych w różnych częściach kraju. Poniżej prezentujemy krótki opis każdego z nich, kolejność zupełnie nieprzypadkowa!

1. GUDAURI

Jeden z najnowocześniejszych ośrodków narciarskich na Kaukazie, znajdujący się 120 kilometrów na północ od Tbilisi (około 2-3 godzin jazdy samochodem). Miejscowość położona jest na wysokości 1900 – 2200 m n.p.m. przy Gruzińskiej Drodze Wojennej. Do dyspozycji narciarzy i snowboardzistów oddanych zostało 57 km przygotowanych tras wyznaczonych na zboczach gór Kudebi (3006 m n.p.m.) i Sadzele (3307 m n.p.m.). Wszystkie wyciągi dostarczone zostały przez austriacką firmę Dopplemayr, co zapewnia prawdziwie alpejski komfort dla amatorów sportów zimowych. Poza jazdą na przygotowanych trasach, jedną z największych atrakcji Gudauri są zjazdy pozatrasowe tzw. freeriding – dodatkowo 30 km tras, skitury oraz heliskiing na światowym poziomie. Z innych atrakcji także snowbiking, skutery śnieżne oraz paralotnie – start z wysokości ponad 3000 metrów n.p.m. i zapierające dech widoki na Czarci Wąwóz!

Dla dzieci i początkujących narciarzy Gudauri oferuje kilka tras specjalnie przeznaczonych do nauki jazdy – w większości bezpłatnie.

Oferta apres ski w Gudauri ciągle się rozwija, obecnie działa tam kilka barów na stokach, wieczorami natomiast życie skupia się w restauracjach przyhotelowych oraz znajdujących się w centrum tradycyjnych restauracjach gruzińskich. Po śnieżnych akrobacjach można również skorzystać z prawdziwej rosyjskiej bani – łaźni parowej z ceremoniami saunowymi i masażem witkami wykonywanym przez mistrza ceremonii “bańszczyka”. Polecamy 😀

Inne atrakcje w okolicach Gudauri:

  • wycieczka do Kazbegi
  • ski-alpinistyczne wejścia na szczyty Kazbek, Chaukhi i Deda Ena
  • monastyr Lomisa z X wieku
  • degustacja win i koniaku
  • wycieczki: freeride’owe i skiturowe: Lomisa, Bidara, Chrdili, Deda Ena, Kobi, Sioni, Juta
  • heliskiing w Gudauri i w Kazbegi
  • ruska bania
  • nocne wycieczki z pochodniami na skuterach śnieżnych zakończone biesiadą: szaszłykami i degustacją gruzińskich alkoholi
  • tradycyjna gruzińska supra (w Kazbegi lub w Gudauri): toasty, śpiewy, tańce, lokalny zespół folkowy, nauka lepienia chinkali

Więcej informacji ZIMA W GUDAURI oraz u nas   

Strona internetowa Gudauri 

2. TETNULDI 

Pierwsze wyciągi na Tetnuldi zostały otwarte w 2016 roku. Położony na wysokości 1600 – 3165 m n.p.m. na stokach charakterystycznej góry-piramidy Tetnuldi (4858 m n.p.m.) jest najnowszym wysokogórskim ośrodkiem narciarskim Gruzji. Do dyspozycji zostało oddanych 5 wyciągów firmy Poma i 9 tras o łącznej długości ponad 30 km. Tetnuldi znajduje się 18 km od Mestii, stolicy regionu Swanetia, oraz około 5 godzin drogi od najbliższego lotniska w Kutaisi. Do Mestii latają również lokalne linie lotnicze VanillaSky z Natakhtari pod Tbilisi oraz z Kutaisi, jednak ze względu na ograniczoną przepustowość (samoloty mieszczące jedynie 14 pasażerów) oraz trudne warunki atmosferyczne zimą, bardzo często bywają odwoływane. Poza zjazdami w rejonie Tetnuldi można uprawiać heliskiing, freeride, loty na paralotniach, zimową jazdę konną. Niedaleko od stoków działa obecnie jeden dom gościnny. Większość gości dojeżdża na stoki codziennie z Mestii. Nie ma póki co żadnego skibusa łączącego Mestię z Tetnuldi. Z centralnego placu w Mestii odjeżdząją prywatne minibusy – koszt to około 120-150 GEL za samochód, w którym mieści się 6-7 osób.

 

 

 

 

 

 

Inne atrakcje w okolicach Mestii i Tetnuldi:

  • ski-alpinistyczne wejścia na szczyty Laila i Tetnuldi
  • wycieczka do Uszguli w kierunku lodowca Szchary (5201 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Gruzji
  • resort narciarski Hatsvali (8 km od Mestii)
  • degustacja czaczy
  • wycieczki: freeride’owe i skiturowe w okolicach Mestii
  • ruska bania
  • tradycyjna gruzińska supra: toasty, śpiewy, tańce, lokalny zespół folkowy
  • wycieczki kulturowe: muzeum etnograficzne, muzeum w domu najwybitniejszego swańskiego alpinisty Mikheila Khergiani
  • warsztaty kulinarne – lokalne swańskie potrawy: kubdari, tashmijabi, czwisztari

Więcej informacji u nas   

 

3. HATSVALI

Całoroczny ośrodek narciarski Hatsvali, podobnie jak opisany powyżej Tetnuldi, znajduje się w regionie Swanetia w północno-zachodniej Gruzji. Od Mestii dzieli go jedynie 8 km i stworzony został z myślą o całorocznym wykorzystaniu. Położony jest już znacznie niźej niż Gudauri czy Tetnuldi, bo na wysokości od 1428 m n.p.m. do 2348 m n.p.m. Oferuje 5 przygotowanych tras narciarskich o łącznej długości około 8 km. Wyciągi dostarczone zostały przez firmy Leithner oraz Doppelmyer. Hatsvali zdecydowanie nie jest największym resortem zimowym Gruzji ale oferuje jedne z najepszych widoków – na pasmo Wielkiego Kaukazu z charakterystyczną dwu-wierzchołkową Uszbą na pierwszym planie. Dla osób planujących wyjazd zimowy do Mestii na pewno stanowi dodatkowe urozmaicenie dla Tetnuldi.

Więcej informacji u nas   

 

Inne atrakcje w okolicach Mestii i Hatsvali:

  • ski-alpinistyczne wejścia na szczyty Laila i Tetnuldi
  • wycieczka do Uszguli w kierunku lodowca Szchary (5201 m n.p.m.) – najwyższy szczyt Gruzji
  • degustacja czaczy
  • drugi, większy resort narciarski Tetnuldi (18 km od Mestii)
  • wycieczki: freeride’owe i skiturowe w okolicach Mestii
  • ruska bania
  • tradycyjna gruzińska supra: toasty, śpiewy, tańce, lokalny zespół folkowy
  • wycieczki kulturowe: muzeum etnograficzne, muzeum w domu najwybitniejszego swańskiego alpinisty Mikheila Khergiani
  • warsztaty kulinarne – lokalne swańskie potrawy: kubdari, tashmijabi, czwisztari

 

 

4. GODERZI

Kolejnym na naszej liście jest otwarty w 2015 roku w regionie Adżaria resort Goderzi. Adżaria to autonomiczna republika Gruzji położona na zachodzie u wybrzeży Morza Czarnego. Do Batumi z Goderzi jest niewiele ponad 100 km, do Tbilisi 250 km, a do Kutaisi 230 km. Wyciągi położone są na wysokości 2000 m n.p.m. na przełęczy Goderzi stanowiącej granicę między regionami: Adżarią i Samcche Dżawachetią. Do dyspozycji oddane zostały 3 wyciągi i 4 trasy o łącznej długości 8 km. Dodatkowo dla dzieci funkcjonuje prosty wyciąg taśmowy tzw. magiczny dywan. Resort Goderzi to głównie trasy dla początkujących, dla bardziej zaawansowanych oferujący natomiast znakomite warunki do jazdy pozatrasowej. Rozwija się również dopiero baza noclegowa w tym miejscu, więc na pewno póki co jest trochę jak na Dzikim Zachodzie.

Do Goderzi zimą najpewniej i najszybciej dojechać wynajętym samochodem 4x4 z Batumi (około 3 godzin).

Więcej informacji u nas   

 

 

 

 

5. BAKURIANI

Na koniec Bakuriani – resort narciarski zlokalizowany na stokach pasma Trialeti: Didveli, Kokhta, Mitarbi. Trasy narciarskie wyznaczone zostały od wysokości 1700 m n.p.m. do 2702 m n.p.m. Jest to resort zdecydowanie dla początkujących i mniej zaawansowanych narciarzy, nastawiony na rodzinny wypoczynek. Śnieg również bywa tutaj słabszy niż w Gudauri czy na Tetnuldi. Jest to natomiast jeden z najlepiej rozwiniętych infrastrukturalnie resortów – 23 trasy, 10 wyciągów, w sumie 30 kilometrów tras, armatki śnieżne oraz duża liczba hoteli to zdecydowane plusy. Do najbliższego lotniska w Kutaisi 160 km, w Tbilisi 200 km. W odległości 29 km od Bakuriani znajduje się również znana atrakcje – XIX-wieczne uzdrowisko Borjomi. Można się do niego dostać zabytkowym pociągiem tzw. “kukuszką”, która zaczęła kursować na tej trasie już na przełomie XIX i XX wieku.

Strona internetowa Bakuriani http://www.bakuriani.ski/eng

Więcej informacji u nas    

 

 

 

Zapraszamy na nasze zimowe wyjazdy skiturowo-zjazdowe, wejście skiturowe na Kazbek i na Lailę. Więcej informacji w zakładce ZIMA NA WSCHODZIE

źródło informacji i zdjęć: 7 Senses Travel Ltd. oraz Mountain Resorts of Georgia

Gruzinska Droga Wojenna

Gruzinska Droga Wojenna

autor: Maja Lindner, Klaudia Kosicińska 

Gruzińska Droga Wojenna (gruz. საქართველოს სამხედრო გზა

– czyt. sakartwelos samchedro gza)

Pod nazwą Gruzińskiej Drogi Wojennej kryje się ponad 200 kilometrowa droga łącząca Tbilisi w Gruzji z Władykaukazem w Rosji. Wybudowana na przełomie XVIII i XIX wieku przez Imperium Rosyjskie w celu umocnienia pozycji na terenach ówczesnego Królewstwa Kartlii i Kachetii po podpisaniu Traktatu Gieorgijewskiego w 1783 roku. Jej budowa pochłonęla ogromne jak na owe czasy nakłady finansowe.

Rzecz o historii

Grecki historyk Strabon (I w. n.e.) w swojej “Geografii” wspomina o szlaku handlowym przecinającym łańcuch Wielkiego Kaukazu, co oznacza, że droga o podobnym przebiegu musiała istnieć już w Starożytności. Właściwy charakter został jej jednak nadany dopiero kilkanaście wieków później. Bezpośrednio przyczynił się do tego wspomniany już Traktat Gieorgijewski.

Traktat Gieorgijewski

Gruzja, nękana ciągłymi najazdami ze strony Persji i Turcji, zgodziła się związać z Rosją w zamian za protektorat i pomoc wojskową w wypadku kolejnego zagrożenia. Dokument został podpisany decyzją króla Kartlii i Kachetii Ereklego II oraz carycy Katarzyny II. Bezpośrednimi sygnatariuszami ze strony Gruzji byli książęta Iwane Bagrationi i Garsewan Czawczawadze (ojciec Aleksandra Czawczawadze nazywanego „ojcem gruzińskiego romantyzmu” – być może byliście już w Tsinandali?), natomiast ze strony rosyjskiej generał Paweł Potiomkin (ten sam, który dowodził szturmem warszawskiej Pragi podczas Insurekcji Kościuszkowskiej). Wkrótce miało się okazać, na ile zapewnienie o pomocy ze strony Rosji zostanie w rzeczywistości zrealizowane…

Bitwa pod Krtsanisi i 300 Aragwijczyków

W 1795 roku, w odpowiedzi na podpisanie traktatu, doszło do wielkiego najazdu Persji na Gruzję przez chana Muhammada Agę z dynastii Kadżarów. Legendarna już, wykańczająca trzydniowa bitwa pod Krtsanisi miała miejsce 11 września (lub 24 września według aktualnego systemu dat) niedaleko Tbilisi pomiędzy Persami a zjednoczonymi wojskami królestw Kartlii i Kachetii oraz Imeretii. Na stałe zapisała się ona w historii kraju. Wśród uczestników walk zasłynął szczególnie oddział górali z doliny rzeki Aragwi, w Gruzji znany obecnie jako “300 Aragwijczyków” (gruz. სამასი არაგველი, czyt. samasi aragveli). W 2008 roku Gruzińska Cerkiew Prawosławna wydała decyzję o ich kanonizacji jako męczenników ustanawiając dzień 24 września ich świętem tzw. aragweobą (nazwą używaną lokalnie w dolinie rzeki Aragwi) lub krtsanisobą. 

Fot. Stefano Perego, Pomnik 300 Aragwijczyków na Gruzińskiej Drodze Wojennej w okolicach Jinvali

Niestety, ostatni z wielkich perskich rajdów na Gruzję pozostawia kraj zniszczony i słaby. Niedługo później chan zostaje zamordowany, umiera również król Erekle II, a wkrótce po nim także i jego syn – Giorgi XII, co daje Rosji otwartą drogę do aneksji terenów Gruzji. Wykorzystując Traktat Gieorgijewski jako pretekst, już w 1801 roku car Aleksander I ogłasza inkorporację Królestwa Kartlii i Kachetii (współcześnie tereny wschodniej Gruzji) do Imperium Rosyjskiego. W kolejnych latach zostają zajęte także państwa zachodniogruzińskie: Królestwo Imeretii (w 1804), Księstwo Megrelii (1864 – ostatnim rządzącym był książę batoniszwili Dawid Dadiani z żoną Katarzyną Czawczawadze, muzą poety Nikoloza Barataszwilego) oraz dalej Guria, Swanetia i Abchazja.

Budowa Gruzińskiej Drogi Wojennej

Gruzińska Droga Wojenna dla regularnego ruchu została otwarta w 1799 roku, ale przeprawa przez góry nadal była bardzo ciężka – przejazd zajmował średnio około 60 dni. W 1801 roku, po włączeniu terenów Kartlii i Kachetii do Imperium Rosyjskiego, rozpoczęto jej przebudowę, którą następnie kontynuowano przez kolejne lata. Modernizacja na większą skalę rozpoczęła się jednak dopiero w latach 1811-1816, kiedy droga weszła administracyjnie pod nadzór drogowy Imperium Rosyjskiego. W tym czasie na trasie Gruzińskiej Drogi Wojennej powstało też 11 stacji, gdzie m.in. zapewniano bezpłatny nocleg, jak również funkcjonowała poczta (do tej pory stary budynek poczty znajduje się w Gudauri). Stacje te powstały w: Balcie i Larsie (na terenie współczesnej Rosji) oraz kolejne, znajdujące się już w Gruzji: Kazbek (gruz. Stepancminda), Kobi, Gudauri, Mletach (Górna i Dolna), Pasanauri, Ananuri, Duszeti, Cilkani, Mcchecie oraz Tbilisi.

Trudny teren górski, schodzące lawiny i osuwiska kamieni powodowały, że przez lata szukano alternatyw dla przeprawy przez góry Wielkiego Kaukazu. W 1837 roku podjęto próbę ominięcia najwyższego punktu na drodze czyli Przełęczy Krzyżowej (2395 m n.p.m.) poprzez poprowadzenie drogi przez doliny Guduszaurską i Gudamarską oraz przełęcz Kwenacką. Po kolejnych 10 latach uciążliwych przepraw zrezygnowano jednak ostatecznie z tego pomysłu.

Warto wspomnieć, że Polacy też mieli swój udział w rozbudowie Gruzińskiej Drogi Wojennej.

W 1861 roku nadzór nad robotami budowlanymi przejął inżynier polskiego pochodzenia – Bolesław Statkowski. Ku jego czci w Górnej Mlecie (gruz. ზემო მლეტა, czyt. zemo mleta) została zainstalowana płyta pamiątkowa. Dlaczego akurat tam? Otóż to dzięki niemu powstała ponad 900-metrowa kaskada drogi wykutej w skale łącząca Mlety (Górną i Dolną) z Gudauri. Ten odcinek drogi stanowił jedno z największych osiągnięć inżynierii budowlanej XIX wieku. Wkład Statkowskiego byłby dużo większy, gdyby pozwolono mu zrealizować wszystkie jego pomysły np. te dotyczace zabezpieczenia stoków przed osuwiskami. Niestety z jednej strony administracja Imperium Rosyjskiego, z drugiej nadciągająca Rewolucja nie pozwoliła na realizację wielu projektów rozwojowych dla Gruzińskiej Drogi Wojennej.

Atrakcje na Gruzińskiej Drodze Wojennej.

Zemo-Awczalska Elektrownia Wodna (Zachesi)

Pierwszym (ruszając z Tbilisi na północ) wartym zobaczenia obiektem (widać ją z drogi) jest Zemo-Awczalska Elektrownia Wodna (Zachesi) – projekt z okresu komunistycznego z tzw. pierwszej 5-latki 1927-1931 roku. Jedna z największych hydroelektrowni w Związku Radzieckim. Znajduje się tuż przed Mcchetą. Budowa rozpoczęła się już w 1923 roku, a pierwszy agregat oddano do użytku w 1927 roku. Na terenie elektrowni znajdował się jeden z pierwszych pomników Lenina w Gruzji, zdemontowany po rozpadzie Związku Radzieckiego w 1991 roku.

Mccheta – stolica starożytnej Iberii 

Kolejnym przystankiem obowiązkowym jest dawna (do VI w.) stolica Gruzji (a właściwie starożytnego Królestwa Iberii, czy Kartlii)– Mccheta wraz z katedrą Sweticchoweli (gruz. სვეტიცხოვლის საკათედრო ტაძარი, czyli Życiodajny Filar) oraz monastyr Dżwari (gruz. ჯვრის მონასტერი, czyli Monastyr Krzyżowy). Obie świątynie to miejsca związane z początkami chrześcijaństwa na terenie Gruzji i postacią św. Nino. Dodatkowo położone w malowniczym miejscu, bo tuż przy zbiegu dwóch rzek – Mtkwari i górskiej Aragwi. Mccheta, jak i obie świątynie znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Nieopodal Mcchety, po przeciwnej stronie rzeki Mtkwari, położona jest starożytna twierdza Armazi (gruz. არმაზციხე, czyt. armazis tsikche), w której znajdowała się właściwa, pierwsza siedziba władz gruzińskiego królestwa Kartlii. Założona przez króla Farnawaza I w III w. p.n.e., została zniszczona w czasie najazdu Arabów w 730 r. n.e. Obecnie niewiele osób odwiedza to miejsce, a warto chociażby z dwóch względów: wspaniałych widoków, jak również możliwością wejścia po drabinie do jednej z pieczar modlitewnych.

Z powstaniem katedry Sweticchoweli związana jest legenda o świętej Sydonii. Jej brat, Eliasz, przebywał akurat w Jerozolimie, kiedy został świadkiem śmierci Chrystusa na krzyżu. Po tym odkupił od rzymskiego żołnierza sukno, należące wcześniej do Jezusa. Kiedy przybył z nim do Gruzji, jego siostra Sydonia zmarła na skutek silnych doznań spowodowanych ujrzeniem i dotknięciem świętego przedmiotu. Została pochowana razem z nim, gdyż nie sposób było wydostać go z jej uścisku. W kolejnych wiekach, kiedy król Mirian III dzięki świętej Nino na początku IV wieku przyjął chrześcijaństwo, to właśnie dawne miejsce pochówku Sydonii obrał za teren budowy nowej świątyni. W ciągu wieków na miejscu jej grobu zdążył wyrosnąć okazały lebanoński cedr, który król rozkazał ściąć na podbudowę siedmiu filarów cerkwi. Siódmy z nich miał magiczne właściwości, samoistnie wznosząc się ku niebu. Święta Nino całą noc modliła się o to, aby kolumna opadła na ziemię, a jej błagania przyniosły oczekiwany skutek. Odkryto jednak, że kolumna posiada magiczne właściwości z jej wnętrza wydobywała się uzdrawiająca ciecz. Katedrę nazwano więc Sweticchoweli, co znaczy Życiodajny Filar.

Legenda ta dotyczy cerkwi z IV w., na której drewnianych pozostałościach król Wachtang Gorgasali w V w. postanowił wznieść nową świątynię po tym, kiedy cerkiew uzyskała niezależność od syryjskiej Antiochii. Kolejny kształt katedra przybrała na przełomie X-XI w. i w tej postaci znana jest nam współcześnie. Słynna jest opowiadana przez miejscowych legenda o jej architekcie, która posłużyła pisarzowi i historykowi Konstantinowi Gamsachurdii (ojciec pierwszego prezydenta Gruzji, Zwiada Gamsachurdii) za kanwę powieści Ręka wielkiego mistrza. Historia opowiada losy jej twórcy, Arsukidze, który w swoim fachu i talencie znacznie przewyższył możliwości swojego nauczyciela, po czym  ten, z zazdrości i z obawy o to,  że architekt stworzy w innym miejscu podobne dzieło, rozkazał uciąć mu dłoń. Według niektórych, o wydarzeniu tym przypomina płaskorzeźba znajdująca się na północnej fasadzie katedry, tuż pod łukiem, przedstawiająca rękę.

Ananuri – the winter is coming…

Kolejnym popularnym obiektem na trasie jest Ananuri, twierdza z XIV – XVIII wieku. Służyła jako punkt obronny dla północnych obszarów Kaukazu Południowego. Malowniczo położona w miejscu dopływu niewielkiej rzeki Wedzatchewi do Aragwi. W czasie powstania twierdzy siedzibą książąt (eristawich) znajdowała się w pobliskim Duszeti. Pierwsze znane źródła informacji o twierdzy pojawiają się u historyka, geografa i księcia Wachusztiego Bagrationi z XVIII wieku. Opisał on zatargi miejscowych władców w następujący sposób.

W 1739 roku twierdza została zdobyta szturmem przez ksańskich książąt Szansze (z doliny rzeki Ksani) oraz Lezginów (znacie taniec lezginka?). Miejscowy książę Bardzim Mdiwanbergi został obwiniony przez szturmujących o zdradę narodu gruzińskiego i wraz ze świtą został spalony w wieży, w której próbował się ukryć przed najeźdźcami. W czasie najazdu, Lezgini pocięli kindżałami freski w cerkwi Zaśnięcia Bogurodzicy. W 1795 roku podczas opisanego już wcześniej szturmu Agha Mahometa Khana, miejscowi obrońcy stawili skuteczny opór wojskom perskim nie przepuszczając ich na północ.

Od momentu włączenia Gruzji do Imperium Rosyjskiego, w twierdzy Ananuri stacjonowały oddziały rosyjskie. W 1812 roku miejscowi górale próbowali zdobyć twierdzę w czasie lokalnego powstania, które jednak zostało szybko stłumione przez posiłki wysłane z Tbilisi. W czasie rządów rosyjskich powstał plan przekształcenia Ananuri w wojskowe miasto-twierdzę, jednak później plany te zostały zarzucone, a bez jurysdykcji rosyjskiej twierdza szybko popadła w ruinę.

fot. 7 Senses Travel Ltd.

Lomisa

Monastyr Lomisi, położony niedaleko Gudauri, pochodzi z IX wieku. Jak go znaleźć? Jak dotrzecie do Mlety zobaczycie cerkiew św. Giorgiego, na lewo od której biegnie droga do monastyru Lomisi. Jest jedną z najwyżej położonych świątyń w Gruzji. Raz w roku, siódmego tygodnia po prawosławnej Wielkanocy, monastyr staje się miejscem niezwykle ważnego święta– Lomisoby, związanej częściowo z kultem ikony świętego Giorgiego, której monastyr zawdzięcza swoje powstanie, a częściowo będącego pozostałością po obrzędach przedchrześcijańskich. Mieszkańcy pobliskich i dalszych miejscowości wspinają się na górę, na której położona jest świątynia,  modląc się o płodność, wyzdrowienie i wsparcie. We wnętrznu cerkwi znajduje się około 40-kilogramowy łańcuch wniesiony tam przez legendarnego byka Lomisę. Każdy może poczuć ciężar łańcucha na karku i obnosząc go wokół ikony św. Giorgiego wyprosić łaskę w osobistej intencji.

fot. Agnieszka Zielonka, Mnich niosący łańcuch lomisi wokół ikony św. Giorgiego.
Gudauri – dawna stacja dla karawan, dziś stacja narciarska

Najwyżej położoną wioską na trasie Gruzińskiej Drogi Wojennej jest miejscowość Gudauri, położona tuż nad Przepaścią Gudaurską na wysokości 1900 – 2100 m n.p.m. Droga z Gudauri do Zemo Mlety opuszcza się na około 900 metrów (z przełęczy Krzyżowej do Zemo Mlety) i składa się z sześciu poziomów wykutych w skałach. Konstruktorem tej części był wspomniany już inżynier polskiego pochodzenia – Statkowski. Ta część drogi została otwarta dopiero w 1861 roku, wcześniej droga przechodziła z Kweszeti do Kaiszauri. Obecnie Gudauri to najlepiej rozwinięty resort narciarski w Gruzji. Więcej na ten temat w naszym artykule Zima w Gruzji. 

Niezwykłe wrażenie robi znajdujący się tuż za Gudauri, nad przepaścią Czarciego Wąwozu, pomnik Przyjaźni Gruzińsko-Rosyjskiej, nazywany również „Arką Przyjaźni” czy „Panoramą”. Mierząca 70 metrów długości budowla została ukończona w 1983 roku z okazji 200-lecia podpisania Traktatu Gieorgijewskiego. Powstała według projektu Giorgiego Czikawy przy współpracy artystów Zuraba Kapanadze, Zuraba Leżawy i Nodara Malazonii. Czikawa wraz z Zurabem Dżalachania jest równiez autorem słynnego, znanego każdemu studentowi architektury post-konstruktywistycznego budynku Ministerstwa Infrastruktury z 1975 roku, który obecnie mieści siedzibę Bank of Georgia.

fot. Agnieszka Zielonka, Pomnik przyjaźni gruzińsko-rosyjskiej

Góra Kazbek, w Gruzji znana jako Mkinwarcweri (gruz. Lodowa Góra), to jeden z siedmiu kaukaskich pięciotysięczników (5047 m n.p.m.). U jej podnóża, na wysokości 2170 m n.p.m., stoi monastyr Gergeti wraz z XIV-wieczną cerkwią Cminda Sameba (Świętej Trójcy). To niezwykłe miejsce, jeden z najczęściej fotografowanych obiektów na Kaukazie. Jedyna w całym regionie Chewi świątynia na planie krzyża, zbudowana dodatkowo z lokalnych andezytów, a nie z tufu wulkanicznego, jak większość cerkwi w Gruzji. To tutaj przechowywany był krzyż św. Nino podcas najazdów Perskich.

Chociaż przejazd Gruzińską Drogą Wojenną jest atrakcją samą w sobie, to miejscowość Stepancminda (znana też pod swoją sowiecką nazwą „Kazbegi”) stanowi najczęstszy cel wszystkich wybierających się nią na wyprawę. Nazwa Stepancminda oznacza “Święty Stefan”. Legenda głosi, że nazwana została tak od imienia mnicha, który w porę ostrzegł mieszkańców gór przez zbliżąjącą się lawiną. Z nazwą „Kazbegi” wiąże się już nieco bardziej skomplikowana historia. Niektórzy uważają, że wzięła swój początek od nazwiska urodzonego w mieście słynnego pisarza Aleksandra Kazbegi (1848-1893), którego pomnik wraz z otaczającym placem wyznacza centralny punkt miasteczka. Nie jest to jednak prawdą, gdyż nazwa miała upamiętnić nie Aleksandra, a jego pradziadka, właściciela ziemskiego Kazi-beka Czopikaszwili. W II połowie XVIII wieku (czyli jeszcze przed przyjęciem protektoratu Rosji przez Gruzję) bardzo przyczynił się on do rozwoju miejscowości. To dzięki jego funduszom wybudowany został most prowadzący przez rzekę Terek, a jego syn, Gabriel, po tym, kiedy otrzymał tytuł szlachecki, zaczął mianować siebie imieniem swojego ojca. Wtedy to też miasteczku została nadana używana po dzisiaj nazwa Kazbegi, funkcjonująca obok wspomnianej wcześniej „Stepancmindy”, nadanej (lub przywróconej) w 2006 roku. Z pewnością warto wybrać się do znajdującego się tutaj muzeum Aleksandra Kazbegi i bliżej zapoznać się z historią miasta, a także znaleźć odpowiedź na pytanie, co inspirowało pisarza do tworzenia fabuły swoich powieści.

Wąwóz Darialski jest niekiedy nazywany “Bramą Alanów” od Alanów, ludu indoirańskiego, który przed wiekami kontrolował te ziemie. Twierdza Dariali została wybudowana w 1844 roku dla ochrony przed inwazją północnych nomadów oraz strategicznej drogi wojennej. W wąwozie znajdują się też ruiny zamku królowej Tamar, wspomnianego w powieści „12 Krzeseł” Ilii Ilfa i Eugeniusza Pietrowa. Nie sposób pominąć strzelistych, średniowiecznych wież obronno-sygnalizacyjnych, służących mieszkańcom do ochrony przed najeźdźcami.

Kolejnym interesującym obiektem jest Kamień Jermołowski — olbrzymi głaz narzutowy znajdujący się w korycie rzeki Terek, niedaleko Zemo Larsu na granicy rosyjsko-gruzińskiej. Kamień został przeniesiony po obsunięciu się lodowca Dewdorak ze zboczy Kazbeku w 1832 roku.

Jeżeli zainteresowała Was historia Gruzji i jej dorobek kulturowy zapraszamy Was na nasze przygodowe wyjazdy kulturowe!

Pełny kalendarz wyjazdów 7 Senses Travel znajdziecie TUTAJ

Więcej informacji i zapisy info@7sensestravel.ge

7 najciekawszych trekkingów w Gruzji dla każdego

7 najciekawszych trekkingów w Gruzji dla każdego

 

Gruzja leży pomiędzy Morzem Czarnym i Kaspijskim, na granicy między Europą i Azją. Określana mianem „klejnotu Kaukazu” zajmuje południowe rejony tego masywu górskiego o długości 1100 km. Pomimo stosunkowo niewielkich rozmiarów, kraj ten stanowi raj dla wędrowców – i nie ma tu znaczenia, czy wolisz odkrywać odległe średniowieczne osady, czy podejmować się długich wypraw na pustkowiach.

Rozwój turystyki w Gruzji był przez lata utrudniany przez toczące się wojny i utrzymującą się niestabilność regionu, jednakże na szczęście czasy te już się zakończyły i kraj ten prężnie otwiera się na świat. Pomimo to w internecie wciąż jest bardzo mało informacji trekkingach po Gruzji. Korzystając z okazji prezentujemy więc 7 najlepszych, naszym zdaniem, wielodniowych wędrówek, które znajdują się na liście wielu wspaniałych rzeczy, jakie Gruzja ma w swojej ofercie.

Chaukhi

1. Z Mestii do Uszguli (Swanetia)

Wędrówka ta łączy Mestię, centrum regionu Swanetia, z górskim kompleksem wiosek Uszguli. Uszguli jest jedną z najwyżej położonych osad wiejskich na Kaukazie. Jest to najpopularniejszy szlak turystyczny w Gruzji – i nie bez powodu, bo oferuje on wspaniałe zabytki przyrodnicze i historyczne, jest dostępny i niezbyt długi. Kolejną zaletą jest możliwość noclegu w zabytkowych, rustykalnych wioskach, więc w przypadku tej wędrówki nie będziesz potrzebować namiotu. Jeżeli po 4 dniach będziesz wciąż czuć niedosyt, z łatwością możesz rozpocząć przygodę i przez kolejne dwa tygodnie odkryć mniej uczęszczane części Swanetii. Zobacz mapę.

Rekomendowane dla: Wędrowców poszukujących możliwie najpiękniejszej scenerii, kontaktu z tubylcami, komfortu, lubiących spotkania z innymi turystami na szlaku.
Dystans: 58 km
Czas przejścia: 4 dni
Wskazówka: Aby zobaczyć jeszcze lepsze widoki, w pierwszym dniu wybierz wyższej położoną trasę przekraczającą masyw Zuruldi, spędzając noc w Tsvirmi (zamiast noclegu w miejscowości Zhabeshi).

7SensesTravel: Chciałbyś zobaczyć Swanetię?
Dołącz do jednej z naszych swańskich wypraw: Trekking na Lailę i Swanetia, Wyprawa na Lailę i Tetnuldi, czy też Trzy Szczyty Wielkiego Kaukazu.

Swanetia

2. Z Szatili do Omalo (Tuszetia)

Ta wędrówka łączy dwie wioski: Omalo i Szatili, historyczne centra górskich regionów Tuszetia i Chewsuretia. Interesująca nie tylko ze względu na pomniki przyrody, ale także kilka średniowiecznych wiosek zdominowanych przez kamienne wieże, takimi jak m.in. Omalo, Szatili, Dartlo. Pierwsze dwa dni idzie się w niezasiedlonej dolinie, później przechodzi odcinek na pustkowiu, gdzie można spotkać sporadycznie tylko pasterzy, innych wędrowców lub straż graniczną. Punktem kulminacyjnym tej wyprawy jest wysoka na 3413 m n.p.m. przełęcz Atsunta. Zobacz mapę.

Rekomendowane dla: Tych, którzy chcą doświadczyć kultury ludzi z gór, a także obozować na pustkowiu.
Dystans: 70 km
Czas przejścia: 5 dni
Wskazówka: Będzie Cię kusić rozbicie obozowiska na grzbiecie przełęczy Atsunta ze względu na przepiękne widoki, jednak postaraj się znaleźć położone niżej, bezpieczniejsze miejsce. Burze na Kaukazie bywają niebezpieczne.

7SensesTravel: Wybierz się z nami na trekking z Omalo do Szatili lub z Omalo aż do Kazbegi  

Omalo

3. Wędrówka przez przełęcz Chaukhi (Chewsuretia)

Popularny szlak łączący osadę Juta w regionie Kazbegi z regionem Chewsuretia. Bardzo interesujący ze względu na imponujący masyw Chaukhi z siedmioma ostrymi szczytami oraz konieczność wejścia na 3338-metrową przełęcz Chaukhi. Po drugiej stronie przełęczy znajdują się jeziora Abudelauri – trzy piękne wysokogórskie jeziora o różnych kolorach (zielonym, niebieskim i białym).
Jeżeli masz więcej czasu, możesz skierować się na północ i odwiedzić społeczność Arkhoti. Szczególnie warte zwiedzenia są wyższe partie tej doliny – można się tu spodziewać cudownych wąwozów, wodospadów oraz kompletnej samotności. Następnego dnia możesz przejść przez Arkhoti i wrócić do Juty. Zobacz mapę.

Rekomendowany dla: Osób, które widziały już Kazbegi i najznamienitsze widoki Gruzji i szukają kolejnych wspaniałych scenerii w pobliżu.
Dystans: 21 km (w jedną stronę) albo 52 km (w dwie strony, z powrotem przez Arkhoti)
Czas przejścia: 2 dni (w jedną stronę) albo 4 dni (w dwie strony, z powrotem przez Arkhoti)

7SensesTravel: Zainteresowała Cię ta trasa? Dołącz do Trekkingu z Omalo do Kazbegi

Chaukhi

5. Wędrówka przez Lagodeski Park Narodowy

Kaukaz jest domem dla wielu gatunków zwierząt, lecz czasem jego doliny sprawiają wrażenie opuszczonych oraz pozbawionych życia. Jest to spowodowane instynktem myśliwskim (albo, mówiąc bardziej dosadnie, kłusownictwem) miejscowej ludności. Jeżeli dzika przyroda jest tym, czego szukasz, powinieneś udać się do Parku Narodowego Lagodechii, najstarszego rezerwatu przyrody w Gruzji. Park ten oferuje kilka szlaków turystycznych; najbardziej interesujący z nich prowadzi do jeziora Czarnych Skał. Przekroczysz starodawne lasy, zachowane do dziś. Z pewnością zaobserwujesz lokalną faunę, taką jak kozice, jelenie i górskie kozy. Po wspięciu się ponad linię drzew ujrzysz cudowne górskie widoki. Szlak kończy się niedaleko jeziora Czarnych Skał na wysokości 2800 metrów n.p.m. Zobacz mapę.

Rekomendowane dla: Wędrowców poszukującym nie tylko pomników przyrody, ale także dzikiej przyrody.
Dystans: 40 km (w dwie strony)
Czas przejścia: 3 dni

7SensesTravel: Zainteresowała Cię ta propozycja? Zbierz grupę znajomych (min. 3 osoby), a zorganizujemy dla Was ten trekking. Napisz do nas!

Jezioro_Czarnych_Skal

6. Wędrówka przez płaskowyż Keli (Kazbegi region)

Ten szlak, zaczynający się w malowniczej dolinie Truso, odkrywa wulkaniczny płaskowyż Keli, który jest jałowym, skalistym kawałkiem terenu, leżącym na zachód od Gruzińskiej Drogi Wojennej. Tylko niewielu ludzi wędrowało kiedykolwiek w tym rejonie, jako że obszar ten znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie terytorium Osetii Południowej i aby go zwiedzić, potrzebne jest pozwolenie od gruzińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Najwyższym punktem wycieczki jest jezioro polodowcowe Kelitsadi. Jeżeli chciałbyś spędzić więcej czasu w tej okolicy, możesz odwiedzić wąwozy Suatisi i Mna położone w północnej części doliny Truso – oferują one interesujące formacje skalne, wodospady oraz niecodzienne widoki na masyw Kazbegi. Zobacz mapę.

Rekomendowane dla: Wędrowców zaznajomionym z bardziej turystycznymi rejonami Gruzji, szukającym czegoś nowego i imponującego.
Dystans: 37 km
Czas przejścia: 3 dni

7SensesTravel: Zainteresowany regionem Kazbegi? Zbierz grupę znajomych (min. 3 osoby), a zorganizujemy dla Was trekking w okolicach Gudauri i Kazbegi. Napisz do nas!

Keli

7. Trekking do jeziora Tobavarchkhili (Swanetia)

Jezioro Tobavarchkhili (Srebrne) jest położone w samym sercu gór Egrisi, które oddzielają region Swanetia od nizin. Żeby do niego dotrzeć, potrzebna jest 3-dniowa piesza wędrówka, następnie możesz skierować się na północ do Swanetii. Nie ma tu zabytków kulturowych, takich jak osady lub twierdze, jest to jednak zrekompensowane bardzo zróżnicowanym środowiskiem – można tu znaleźć jeziora polodowcowe, skaliste wąwozy, wodospady, chatki pasterzy i wiele innych. Co więcej, można tu napotkać zaledwie kilku wędrowców, w większości Gruzinów. Zagraniczni turyści, posiadający ograniczony czas na wycieczkę, a jeszcze bardziej ograniczoną zdolność do zapamiętywania szalonych gruzińskich słów, takich jak “Tobavarchkhili”, zazwyczaj koncentrują się na lepiej znanych obszarach i utrzymują ten klejnot Kaukazu w dużej mierze nienaruszony. Zobacz mapę.

Rekomendowane dla: Miłośników przyrody, którzy wolą unikać tłumów.
Dystans: 70 km
Czas przejścia: 5 dni
Wskazówka: Lepiej mieć w zapasie dzień lub dwa, ze względu na deszczową pogodę w tym rejonie. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zapasowe dni możesz spędzić, obozując nad jeziorem i robiąc jednodniowe wyprawy – świetnym pomysłem jest odwiedzenie pasterzy w wąwozie Magana i zasmakowanie tradycyjnego posiłku elarji. Dla lepszych widoków możesz także spróbować wspinaczki na rozmaite góry otaczające jezioro.

7SensesTravel: Skontaktuj się z nami, aby uzyskać więcej infomracji albo dołącz do naszego Trekkngu na Lailę w Swanetii!

Jezioro_Tobavarchkhili_Srebrne

4. Trekking ze Swanetii do Raczy

Ten piękny, jednakże równocześnie bardzo wymagający szlak zabierze Cię w najbardziej odległe miejsca Kaukazu. Podąża on starą drogą, która niegdyś łączyła osadę Zeskho w Swanetii z osadą Ghebi w Raczy, jednak dawno temu została opuszczona. Dziś omal nie pozostał po niej ślad, ponieważ została zniszczona przez osuwiska ziemi i jest całkowicie zarośnięta. Trasa jest bardzo trudna, przekracza dwie strome górskie przełęcze oraz całkowicie zarośniętą dolinę rzeki Tskhenistskali. Nie dla każdego! Zobacz mapę.

Rekomendowane dla: Poszukiwaczom przygód, którzy nie szukają zabytków kulturowych i pomników natury, lecz poczucia osiągnięcia i satysfakcji, chcą pokonywać przeciwności i nie mają nic przeciwko brodzeniu przez 2-metrowe pokrzywy.
Dystans: 39 km
Czas przejścia: 3 lub 4 dni

7SensesTravel: Zainteresowała Cię ta trasa? Zbierz grupę znajomych (min. 3 osoby) a zorganizujemy dla Waszej grupy ten trekking – napisz do nas!

Dolina_rzeki_Tskhenistskali

Dzięki uprzejmości: Jozef Antala’s Caucasus Trekking Blog

Kuchnia gruzińska – przepisy

Od dwóch lat organizujemy w Warszawie warsztaty kuchni gruzińskiej, które cieszą się nieustającym powodzeniem. Poniżej prezentujemy podstawowe przepisy kuchni gruzińskiej i zapraszamy na kolejne edycje warsztatów Facebook – warsztaty

Od marca 2017 planujemy warsztaty dla zaawansowanych – stay tuned!

 

PCHALI ZE SZPINAKU

1kg szpinaku + 1/2 drobno pokrojonej cebuli, 3 ząbki czosnku, 1/2szklanki orzechów włoskich (mielonych), trochę koperku, dużo świeżej kolendry, papryka mielona (ostra), sól, przyprawy gruzińskie (uccho suneli, kolendra ), pestki granatu. Może być szpinak świeży lub mrożony. Wlać szklankę wody do garnka i ugotować szpinak, ostudzić i wycisnąć mocno, dodać wszystkie składniki, wymieszać, doprawić 1 lub 2 łyżką octu winnego (białego) i udekorować pestkami granatu.

Pchali ze szpinaku   DSC_0258

BAKŁAŻANY Z ORZECHAMI

Pokroić bakłażany na plastry i posolić, odczekać 30 minut, wysuszyć ręcznikiem papierowym i podsmażyć w oleju z obu stron.
Odłożyć usmażone bakłażany na ręcznik papierowy. Przygotować pastę orzechową.

Bakłażany z pastą orzechową

Pasta orzechowa:
Zmielić orzechy włoskie razem z czosnkiem dodać przyprawy gruzińskie [uccho suneli – czyli kozieradka błękitna, kolendra i szafran – szafran kaukaski to nasza polska aksamitka]. Dodać trochę wody żeby się zrobiła pasta.
Posmarować bakłażany pastą posypać świeżą kolendrą i pestkami granatu.

PAPRYKA Z ORZECHAMI

Pokroić czerwoną paprykę na 4 kawałki. Rozgrzać olej na patelni i posypać solą. Usmażyć paprykę. Odłożyć usmażoną paprykę na ręczniki papierowe i polać delikatnie octem winnym. Posmarować pastą orzechową posypać kolendrą i pestkami granatu.

PIECZARKI Z ORZECHAMI

Obrać pieczarki obtoczyć w jajku i bułce tartej i usmażyć w głębokim oleju. Włożyć do środka pieczarek pastę orzechową, posypać kolendrą i pestkami granatu.

DSC_0101

ZUPA CZICHIRTMA

Ugotować kurczaka . Wyjąć z wywaru mięso. Drobno pokroić 1 cebulę i podsmażyć z mała ilością oleju. Dodać przyprawy gruzińskie [uccho suneli – JW, kolendra, szafran – JW].  W szklance zimnej wody dodać łyżkę mąki i wlać do gorącego bulionu cały czas mieszając dodać usmażoną cebulę, zmiażdżony czosnek, ocet winny 2 łyżki, sól, pieprz, 2 jajka, koper i świeżą kolendrę.

Czichirtma

ZUPA CHARCZO

1kg mostka wołowego, 2 cebule, 4 ząbki czosnku, pół szklanki ryżu, pomidory 2 szt., 1 łyżka koncentratu pomidorowego, świeża kolendra, sól, pieprz, przyprawa charczos suneli.

Ugotować mięso (nie do końca), dodać ryż i ugotować aż mięso i ryż będą miękkie, podsmażyć na oleju cebulę pokrojoną w kostkę, dodać koncentrat pomidorowy i pokrojone pomidory, doprawić czosnkiem, solą, pieprzem i przyprawą (charczos sunęli), połączyć wszystkie składniki i posypać świeżą kolendrą.

CHACZAPURI – GRUZIŃSKA PIZZA

1 kg mąki, pół łyżki soli, 30 gr drożdży, pół litr ciepłej wody, 100 ml oleju – składniki wymieszać i zrobić ciasto.  Odstawić na 40-minut.

Zetrzeć 400 gr sera mozzarella i 200 gr sera gouda, dodać pół  małej łyżeczki soli, 3 kulki białego sera capri i 1 jajko. Wymieszać i zrobić kulki. Włożyć do ciasta kulki sera. Usmażyć na suchej gorącej patelni z obu stron wyjąć i posmarować masłem.

DSC_0118 DSC_0140 DSC_0655

CHINKALI

Do kilograma mięsa mielonego (wieprzowo-wołowego) dodać mieloną cebulę (1-2), natkę pietruszki, natkę kolendry, sól, pieprz, zimną wodę. Wymieszać i farsz jest gotowy.

Do kilograma mąki pszennej dodać odrobinę soli i 450 ml letniej wody. Wymieszać i zrobić ciasto. Rozwałkować ciasto na 2 cm grubości wałek i wyciąć szklanką pojedyncze krążki. Znów rozwałkować wycięte ciasto, do każdego z nich włożyć farsz (ok łyżki), zwinąć w sakiewki i ugotować w posolonej gotującej się wodzie. Gotować 7-8 minut.

lepienie chinkali Chinkali

 

SIGARETI – ROGALIKI NA SŁODKO Z RODZYNKAMI

200 gr miękkiego masła, 500 gr śmietany (18%), 1 łyżkę proszku do pieczenia, 2 żółtka – wszystkie składniki wymieszać mikserem.
Dodać 2-3 szklanki pszennej mąki pszennej, wymieszać. Wstawić do lodówki na 30 minut, w tym czasie przygotować farsz.

Zmielić 300 gr orzechów włoskich. Dodać wcześniej w rumie namoczone rodzynki, cukier waniliowy, odrobinę cynamonu i 100 gr cukru.
Podzielić ciasto na 4 części. Każdą część rozwałkować na cienko i pokroić na 8 trójkątów. Włożyć do ciasta farsz i zawinąć w rogaliki.
Piec w gorącym piekarniku (180 stopni), około 20-30 minut, następnie wyjąć, posmarować żółtkiem i włożyć jeszcze raz do piekarnika na 2-3 minuty. Wyjąć i posypać cukrem pudrem gorące ciasto.

DSC_0914 DSC_0873 DSC_0910

PEŁAMUSZI – DESER Z SOKU WINOGRON

Składniki: 1 litr soku winogronowego, 200 g mąki, 2 łyżki cukru.

Do miski wsypać mąkę i cukier, następnie stopniowo dodać pół litra soku winogronowego, wymieszać drewnianą łyżką. Następnie zmiksować wszystko razem do uzyskania gładkiej masy. Do głębokiej patelni lub garnka z grubym dnem wlać resztę soku winogronowego, i podgrzewając dodawać zmiksowaną masę cały czas mieszając. Doprowadzić do wrzenia a następnie zmniejszyć ogień i gotować jeszcze 8-10 minut. Zdjąć z ognia. Podawać z całymi lub startymi orzechami lub owocami wg upodobania.


Przyprawy mozna kupić tutaj, uccho suneli (lub pisane utsho suneli), swańska sól i inne:

http://www.skleptamada.pl/106-przyprawy

Wino, które wszystkim najbardziej smakowało to półsłodkie Kindzmarauli, można je dostać np. tutaj:

http://www.bdwino.pl/marani-750ml-kindzmarauli-wino-gruzinskie-czerwone-polslodkie,id-42743

Zapraszamy na nasze warsztaty kulinarne – aktualne terminy i informacje na naszym facebook’owym profilu

https://www.facebook.com/7sensestravel/

oraz do “Gruzińskich Smaków” do Nino na Ogrodowej 55 w Warszawie

https://www.facebook.com/smakigruzjiogrodowa/

7 najlepszych biegów górskich ultra

Dla poszukujących nowych wyzwań, znudzonych biegami ulicznymi biegaczy-podróżników przedstawiamy naszą subiektywną listę siedmiu najlepszych biegów ekstremalnych, na start których możemy łatwo się dostać z miast europejskich. 7Senses nie tylko aktywnie uczestniczy w biegach ultra ale również zaraża pasją i wciąga w endorfinowy cykl kolejnych zawodników – dołącz do naszego składu biegowego i poczuj ducha walki!

 

1. Adidas Elbrus World Race (Rosja) – ITRA/ UTMB 

Adidas Elbrus World Race to coroczna impreza organizowana w pierwszym tygodniu sierpnia przez pasjonatów gór i sportu na Kaukazie w Rosji. W ramach imprezy rozgrywane są biegi na 5 dystansach od 11 do 112 km. Trasy biegów przebiegają na stokach najwyższego szczytu Europy – Elbrusu (5642 m n.p.m. – zachodni wierzchołek). Elbrus jest wygasłym wulkanem i stąd jego charakterystyczny kształt. Elbrus World Race to impreza sygnowana przez Adidasa. Inną imprezą rozgrywaną na stokach Elbrusa lecz w bardziej ekstremalnej wersji, gdzie trasa biegu prowadzi na wierzchołek Elbrusa drogą normalną jest Elbrus Race. Zapraszamy na obie imprezy!

Więcej informacji na stronie organizatorów Elbrus World Race

Gdzie: Elbrus, Rosja
Kiedy: sierpień 2018
Dystans: 11 km / 34 km / 46 km / 59 km / 112 km
Przewyższenia: 1840 m / 2030 m / 3060 m / 4010 m / 5070 m

oraz Elbrus Race.

 

7SensesTravel: Chcesz się przygotować do startów ultra w warunkach wysokogórskich? Przyjedź do nas na Kaukaz i weź udział w obozie biegowym z Tomkiem Kliszem!

2. Baikal Ice Marathon – Zimowy Maraton przez Jezioro Bajkał (Rosja)

Dystans zdecydowanie nie ultra ale syberyjska zima oraz wymagająca trasa maratonu wytyczona po zamarzniętej tafli jeziora Bajkał, pozwalają zakwalifikować ten bieg jako jeden z najbardziej ekstremalnych. Aktywność sejsmiczna powoduje stałe pęknięcia ponad 1,5 metrowej pokrywy lodowej i liczne chropowatości występujące na powierzchni lodu. Z tego względu trasa biegu nie jest jednolita – od śniegu po kostki do prawdziwego lodowiska, co przy jednocześnie wiejącym zimnym wietrze potęguje trudności tego biegu. W ubiegłym roku w biegu wystartowało 120 zawodników z 50 krajów świata.

Więcej informacji na stronie organizatorów .

Gdzie: Syberia, Rosja
Kiedy: 07.03.2017
Dystans: maraton, półmaraton, 15 km
Przewyższenia: +0 m, najbardziej płaski bieg na świecie

7SensesTravel: Dołącz do teamu 7 Senses Travel na tej imprezie – dowiedz się więcej!

3. Ałtaj Ultra-Trail (Rosja)

Nowe przedsięwzięcie na mapie biegów górskich w Rosji, ale zasługujące na uwagę ze względu na miejsce, w którym się rozgrywa. Dzikie góry Ałtaju oddalone od najbliższego miasta o ponad 4500 kilometrów, święta dla mieszkańców Syberii góra Biełucha (4506 m n.p.m.) oraz bliskość granic Kazachstanu i Mongolii powodują, że jest to jeden z najbardziej dzikich i egzotycznych biegów górskich. Lista startowa na ten rok już została zamknięta, zapraszamy w przyszłym roku na drugą edycję!

Więcej informacji na stronie organizatorów lub u nas.

Gdzie: Tiungur, Syberia, Rosja
Kiedy: 15-17.07.2016
Dystans: 28 km, 50 km, 100 km
Przewyższenia: +1300 / +>2000 / +4000 m

7SensesTravel: Dołącz do teamu 7 Senses Travel na tej imprezie – dowiedz się więcej! 

4. Bieg niedźwiedzia (Bear Race) w Transylwanii (Rumunia)

Jeżeli szukacie prawdziwej biegowej przygody to ten bieg zdecydowanie ją wam zagwarantuje. Trasa wiedzie poprzez malownicze wioski saskie, dziewicze lasy, przy ruinach zamków, pastwiska, łąki oraz wiejskimi drogami. Kulminacyjnym punktem jest podbieg do Twierdzy Sighisoara, wpisanej na listę dziedzictwa UNESCO, w której to urodził się Hrabia Drakula. Organizatorzy ostrzegają przed niedocenianiem zarówno trudności trasy, jak i lokalnej fauny, w szczególności: wilków i niedźwiedzi. Bieg znajduje się na liście kwalifikacyjnej do UTMB.

Więcej informacji na stronie organizatorów .

Gdzie: Transylwania, Rumunia
Kiedy: 03.06.2017 (data nieoficjalna)
Dystans: maraton oraz bieg ultra na dystansie 80 km
Przewyższenia: +950m / +1700m

5. Transgrancanaria (Wyspy Kanaryjskie)

Z sumą przewyższeń przekraczającą 8000 metrów na dystansie ultra 125 kilometrów, Transgrancanaria zaliczana jest do najcięższych biegów górskich Europy. Dla tych biegaczy, którym do szczęścia wystarczą jednak krótsze dystanse organizatorzy dają możliwość startu na trasach od 19 do 83 kilometrów. Impreza organizowana od 2003 roku zyskuje z roku na rok na popularności, a niewyśrubowane limity czasowe pozwalają ukończyć ją również amatorom.

Więcej informacji na stronie organizatorów.

Gdzie: Gran Canaria, Hiszpania
Kiedy: 24-26.02.2017
Dystans: Pięć opcji: 19 km, 32 km, 44 km, 83 km oraz 125 km
Przewyższenia: Od +300 m na dystansie 17 km do ponad +8000 m na dystansie 125 km

6. Łemkowyna (Polska)

Obecnie najlepszy bieg trailowy ultra w Polsce. Niskie limity zawodników pozwalają utrzymać kameralny charakter imprezy. Trasy biegów wiodą głównym szlakiem beskidzkim poprowadzonym na odcinku malowniczego Beskidu Niskiego, jednego z najbardziej dzikich pasm górskich w Polsce. W zależności od stopnia wytrenowania uczestnicy mają możliwość startu na jednym z 5 dystansów od 30 do 150 kilometrów.

Więcej informacji na stronie organizatorów lub u nas.

Gdzie: Krynica Zdrój, Beskid Niski, Polska
Kiedy: 21-23.10.2016
Dystans: ~150 km, 80 km, 70 km, 48 km, 30 km.
Przewyższenia: +5860 m/ +3350 m/+2520 m/ +1400 m/+740 m

7SensesTravel: Dołącz do teamu 7 Senses Travel na tej imprezie – dowiedz się więcej!

7. Maraton Mont Blanc (Francja)

Kultowa już impreza górska rozgrywana co roku w Chamonix u stóp Mont Blanc (4809 m n.p.m.) na granicy francusko-włoskiej. Część tras przebiega przez ogrody botaniczne Rezerwatu Aiguilles Rouges. Najdłuższy dystans – 150 km jest jednym z najcięższych w Europie ze względu na przewyższenia na trasie – ponad 6000 metrów! Na uciążliwość trasy składają się również trudności techniczne – bieg nie dla każdego ale przebiegający jednym z najpiękniejszych szlaków Europy.

Więcej informacji na stronie organizatorów 

Gdzie: Chamonix, Francja
Kiedy: 22-25.06.2017
Dystans: 10 km, 23 km, 42 km, 80 km
Przewyższenia: NA/+1485 m /+2407 m+6000 m