Himalaistki na Kazbeku: Anka Czerwińska i Krystyna Palmowska

Himalaistki na Kazbeku: Anka Czerwińska i Krystyna Palmowska

autor: Maja Lindner

Anka Czerwińska i Krystyna Palmowska przyjechały do nas zdobyć gruziński Kazbek (5054 m n.p.m.)!

 

We wrześniu 2019 roku gościliśmy na Kaukazie dwie niezwykłe himalaistki – Ankę Czerwińską i Krystynę Palmowską. Niegdysiejsze partnerki wspinaczkowe, na Kaukazie spotkały się po raz pierwszy w górach od 30 lat.

Warto przypomnieć ich wspólną historię:

  • 1977 – Północna Ściana Matterhornu (4478 m), pierwsze kobiece wejście z Wandą Rutkiewicz;
  • 1979 – Rakaposhi (7788 m), pierwsze kobiece wejście, nową drogą;
  • 1980 – wyprawa na Kanczendzongę;
  • 1982 – udział w polskiej kobiecej wyprawie na K2, dotarły do wysokości 7000 m na Żebrze Abruzzi;
  • 1983 – wyprawa na Broad Peak jedynie w dwuosobowym kobiecym zespole, Anna Czerwińska przedwierzchołek Broad Peak: Rocky Summit (8028 m), Krystyna Palmowska stanęła na szczycie Broad Peak (8051 m) jako pierwsza kobieta w historii;
  • 1984 – udział w wyprawie na K2. Z powodu huraganowych wiatrów uczestniczki dotarły tylko do wysokości 7350 m;
  • 1985 – Nanga Parbat (8126 m), w zespole kobiecym z Wandą Rutkiewicz;
  • 1986 – dotarcie na K2 do wysokości ok. 8200 m, nową drogą do Magic Line, z Januszem Majerem, podczas tej wyprawy na górze zginęło 13 innych wspinaczy…

Krystyna Palmowska o tej ostatniej ich wspólnej wyprawie mówi: „Ta wyprawa odcisnęła na mnie swoje piętno. Anna jakoś się po tym wszystkim podniosła i działała dalej, zresztą z bardzo dobrymi rezultatami. Mój zapał osłabł.” 

Na Kaukaz przyjechały znów tylko we dwie – ich głównym celem było zdobycie Kazbeku (5054 m) drogą klasyczną od strony gruzińskiej.  

Przywitaliśmy obie Panie w Tbilisi, na placu Wolności. Na miejscu okazało się, że Pani Ania zabrała ze sobą swojego „żółtego potwora” czyli 100-litrową torbę the North Face … pokłosie ekspedycji himalajskich 🙂 Na szczęście Dato, nasz kierowca i przewodnik, to były zapaśnik, więc bez problemu wrzucił „potwora” do samochodu i wkrótce siedzieliśmy już wszyscy razem w mieszkaniu mojej przyjaciółki, gruzińskiej feministki – Maiko Chitaia. Otworzyliśmy saperavi, no a potem opowieści posypały się jedna po drugiej. Wkrótce okazało się też, że nowa historia pisze się już sama, w małym apartamencie w dzielnicy Sololaki w Tbilisi i dalej na Kazbeku…   

Uczestnicy wyprawy: Anna Czerwińska, Krystyna Palmowska, Anna Szloser, Łukasz Ważny, Karolina Sadowska. Lider: Maja Lindner. Przewodnik lokalny: Alex Nadibaidze.

W akcji szczytowej wzięli udział i stanęli na szczycie: Krystyna Palmowska, Anna Szloser oraz Łukasz Ważny.

„Pani Ania” i Karolina zrezygnowały ze względów zdrowotnych.

Zapraszamy do zapoznania się z fotorelacją z wyprawy! Dziękujemy Ketino Sujashvili za gościnę, chłopakom z Bezpiecznego Kazbeku oraz Miszy Margiani, Nice Lebanidze oraz Alexowi Nadibaidze.

AKTUALIZACJA:

Z wielkim żalem i smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci Pani Ani 31 stycznia 2023 roku. Jeszcze nie tak dawno mówiła, że chce wrócić na Kaukaz…

 

Azerbejdżan – co warto zobaczyć – cz. II Miejsca poza Baku

Azerbejdżan – co warto zobaczyć – cz. II Miejsca poza Baku

autor: Klaudia Kosicińska 

– GANDŻA –

Gandża to najbliższe Baku (375 km) większe miasto położone niedaleko granicy z Gruzją na terenie Małego Kaukazu. Dawna stolica Azerbejdżau, słynie obecnie przede wszystkim jako miejsce narodzin jednej z największych postaci w literackim panteonie Azerbejdżanu – perskiego poety Nizamiego Gandżawi. W świecie literackim znany jest on jako ojciec literatury perskiej, jako pierwszy zaczął także używać środków realistycznych w twórczości. Miasto, w którym spędził całe życie, nie przyciąga jak na razie wielu turystów, a szkoda, bo oferuje nie tylko bogatą, sięgającą VI wieku historię, ale i ekstrawagancką ciekawostkę – prywatny dom zbudowany ze szklanych butelek. Wartym wspomnienia jest również fakt, że zrabowane w XII wieku tzw. „Wrota Gandżyjskie”, znajdują się do tej pory w gruzińskim monastyrze Gelati położonym niedaleko Kutaisi w Gruzji. Z innych atrakcji okolic Gandży polecamy zajrzeć nad malownicze Jezioro Gojgol.

– GABALA –

Gabala była niegdyś stolicą Albanii Kaukaskiej, starożytnego królestwa znajdującego się na terenie dzisiejszego Azerbejdżanu. Znajduje się tutaj: oszałamiający wodospad Jeddi Gozel, co tłumaczy się jako “Siedem piękności”, przyprawiająca o dreszcze kolejka linowa zawieszona na wysokości 1600-1900 metrów oraz popularny wśród mieszkańców park rozrywki.

– IWANOWKA –

Iwanowka to wieś znana z zamieszkujących ją rosyjskich Mołokan (dosłownie mlecznicy z języka rosyjskiego), wyznawców jednego z odłamów rosyjskiego prawosławia, przesiedlonych na te tereny w latach 30-tych XIX wieku przez cara Mikołaja I po zakończeniu rosyjsko-perskiej wojny. Mołokanie, którym udało się zachować odrębność nie tylko językową, ale również wspólnotową, do dzisiaj utrzymują niewielkie, grupowe przedsiębiorstwa gospodarcze, pozostałości po sowieckich „kołchozach”. W tym samym czasie, co Mołokanie, do Iwanowki przybyli kolejni przesiedlency – Duchoborcy. Przesiedlenia te obejmowały cały teren tzw. Zakaukazia, Duchoborców i Mołokan do tej pory spotkać można również na terenie Dżawachetii w Gruzji (np. wieś Gorelovka).

– GUBA – 

Guba jest położona na wysokości 600 m n.p.m u stóp góry Szahdag (4243 m n.p.m.). Okolica zachwyca naturalnym pięknem znajdujących się w pobliżu gór, czystością powietrza, licznymi wodospadami oraz niedalekim Kanionem Tenghi. Guba stanowi również świetny punkt wypadowy do położonych niedaleko atrakcji. Jednym z takich miejsc jest niezwykła Kirmizi Keszebe / Qırmızı Qəsəbə/, znana w czasach sowieckich jako Krasnaja Słoboda, zamieszkiwana przez dużą społeczność Żydów górskich. Warto do niej zajrzeć, jako że jest to jedyna w przestrzeni postradzieckiej zwarta osada zamieszkiwana przez Żydów. Stąd już prosta droga do kolejnych interesujących punktów, wśród których jednym z najsłynniejszych jest miejscowość Hinalug. Usytuowana na wysokości ponad 2300 m n.p.m, zamieszkiwana jest przez rdzenną, niewielką społeczność, która posługuje się odrębnym językiem w ramach rodziny języków kaukaskich. Okolice słyną nie tylko z licznych obiektów o znaczeniu religijnym oraz świętych miejsc – pirów, ale również i z zagadkowych opowieści, z których najsłynniejsza, powtarzana od kilkunastu lat to prawdopodobnie ta o spotkaniu śnieżnego człowieka (tzw. yeti) przez jednego z mieszkańców. Z wioski Hinalug łatwo dostaniecie się do wejścia do Parku Narodowego Szahdag, skąd rozpoczynają się wyprawy górskie na najwyższy szczyt Azerbejdżanu – Bazardüzü (4466 m n.p.m.).

 

– LAHICZ –

Lahicz jest kolejną położoną u podnóża szczytów Kaukazu dość odosobnioną i malowniczą wsią, która słynie z wyrabianego na miejscu rękodzieła. Prowadzi do niej ekscytująca droga wśród skalnych ścian. Po drodze jest jeszcze wieś Zarnawa, do której dostać się można dzięki słynnemu pomostowi rozpiętemu pomiędzy dwoma zboczami góry.

– SZEMACHA – 

Szemacha była w przeszłości stolicą Chanatu Szyrwańskiego, wspominanego już przy okazji Baku jednego z ośrodków władzy funkcjonującego do czasów podboju przez Rosjan w XVIII w. Warto zwrócić szczególną uwagę na efektowny meczet Dżuma, odbudowany według projektu polskiego architekta, Józefa Płośki oraz mauzoleum Jeddi Gumbaz. Region to także jeden z ważnych ośrodków wyrobu dywanów.

A jakie miasto może słynąć z nietypowej chałwy, bardzo słodkiej, wilgotnej, kupowanej przez mieszkańców kraju kilogramami oraz poczuciu humoru mieszkańców? Oczywiście tylko Szeki.

– SZEKI –

W tym urokliwym, niewielkim miasteczku nie można przegapić wizyty w bogato zdobionym freskami, witrażowym Pałacu Chanów pochodzącym z XVIII wieku, świetnie zachowanym karawanseraju (dawniej używanego jako zajazd dla kupców przybywających do miasta i ich zwierząt), a także wycieczki do pobliskiej wsi Kisz, aby zobaczyć zrekonstruowaną albańską cerkiew pochodzącą z czasów Albanii Kaukaskiej oraz grobowce słynnych “olbrzymów z Kisz”. Znajduje się tutaj też ciekawostka – popiersie znanego norweskiego podróżnika Thora Heyerdala, który, zainspirowany, w swoich utworach wielokrotnie wracał do historii Azerbejdżanu, doszukując się w burzliwych dziejach tej ziemi pochodzenia pierwszych Wikingów. Miasto szczyci się również wyrobem cenionego jedwabiu oraz górą nazywaną “Górą Chana Czelebiego” na którą można dostać się transportem 4×4. Emocjonujący, offroad’owy wjazd kończy się na wysokości 2200 m. n.p.m. Z terenu rozpościera się niezapomniany widok na miasto i okolice oraz szczyty Wielkiego Kaukazu.

To tylko jedne z niewielu atrakcji, które kraj proponuje odwiedzającym, nie zapominając również o kuchni, z której Azerbejdżan słynie. Szczególnie warto wspomnieć popularny kutab faszerowany mięsem lub zieleniną i dowgę – lekką, jogurtową zupę z miętą czy bakłażan w najróżniejszych wydaniach. Wszystko przyrządzane jest z użyciem rozmaitych miejscowych ziół i przypraw, takich jak sumak, tymianek, szafran, kolendra i bazylia. Aromatyczna, zaparzana w czajniku i pita w kraju na potęgę herbata z dodatkiem miejscowych konfitur lub baklawy będzie idealnym zwieńczeniem dnia.

Mamy nadzieję, że ten krótki tekst chociaż częściowo pokazał, jak niebanalnym i wciągającym miejscem może okazać się Azerbejdżan. Chociaż Baku to szybko rozwijająca się metropolia, której centralne rejony zaskakują wielu turystów nie spodziewających się tak wysokiej jakości usług, możliwości spędzenia wolnego czasu, ofertą restauracji i hoteli, odbywającymi się koncertami, to w planie podroży warto uwzględnić również mniejsze miasta i miejscowości, kuszące spokojem, życzliwością i zaciekawieniem mieszkańców, a także wyjątkową przyrodą. W Azerbejdżanie wciąż wiele pozostaje do odkrycia.

Zainteresował Cię Azerbejdżan? Przeczytaj ten wpis o Baku i okolicach i zapisz się na wyprawę w góry Azerbejdżanu. 

Czy wikingowie naprawdę pochodzili z Azerbejdżanu? Dowiedz się więcej z artykułu National Geographic.

Autorka: Klaudia Kosicińska

Autorka: Klaudia Kosicińska

Przewodniczka kulturowa. Związana z portalem Kaukaz.net i Fundacją Inna Przestrzeń, prowadzi badania na południowo-wschodnim pograniczu Gruzji. Kończy studia w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UW, absolwentka studiów wschodnich ze specjalizacją Kaukaz oraz animacji kultury. Od dwóch lat współtworzy Przegląd Kina Gruzińskiego „Gamardżoba kino”. Prowadzi wycieczki kulturowe w Gruzji, Azerbejdżanie i Armenii. Poza polskim zna rosyjski, angielski i na poziomie komunikatywnym gruziński – ten ostatni intensywnie zgłębia. W wolnych chwilach redaguje na fb poświęconą Tbilisi stronę “Tiflis Back Alleys”.

Więcej w sekcji O NAS.

Azerbejdżan – co warto zobaczyć? – cz. I Baku i okolice

Azerbejdżan – co warto zobaczyć? – cz. I Baku i okolice

Jeśli chcesz poczuć ducha słynnej powieści “Ali i Nino” Kurbana Saida, zobaczyć nowsze Baku niż to znane z „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego, a także doświadczyć niezwykłego skrzyżowania kultur na granicy między Azją a Europą, to Azerbejdżan jest właśnie dla Ciebie.

Baku i jego główne atrakcje

Stolica kraju, Baku, usytuowana jest na Półwyspie Apszerońskim na brzegu Morza Kaspijskiego, które pod kątem geograficznym jest tak naprawdę ogromnym jeziorem, a samo miasto najniżej na świecie położoną stolicą, wznoszącą się jedynie na wysokość 28 m n.p.m. Te pozorne niziny rehabilitowane są strzelistością wyrastających wokół nabrzeża budynków oraz kształtem futurystycznych konstrukcji, sąsiadującymi ze starą zabudową. O ile dawna tkanka miasta powstawała w rozmaitych okresach, z których XIX wiek możemy uznać za swoisty wybuch inwestycyjny i projektowania Baku na wzór wielu stolic europejskich, to następnym punktem zwrotnym były lata 90. XX wieku, kiedy już po ogłoszeniu niepodległości, władze podpisały tzw. kontrakt stulecia z zachodnimi inwestorami na wydobycie ropy.

 

(zdj.1) Ai i Nino – bohaterowie książki Kurbana Saida (źródło: http://cbw.ge/world/ebrd-and-eu-support-ali-and-nino-in-baku/ )

Ogromne pokłady surowca naturalnego, który na wiele wieków zadecydował o przyszłości tego terenu, były wydobywane na niedużą skalę począwszy już od XVIII wieku. Jednak dopiero koniec XIX wieku i stworzenie odpowiedniej aparatury, a także wiara inżynierów – wśród których szczególnie wyróżnił się pochodzący z Polski Józef Gosławski – w powodzenie przedsięwzięcia, umożliwiło rozpoczęcie wydobycia na skalę przemysłową.

Upadek Związku Radzieckiego i ogłoszenie niepodległości przez Republikę Azerbejdżanu umożliwił przejęcie surowca przez nowo powstałe państwo. Uniezależnienie od gospodarki rosyjskiej i otwarcie rynku dla inwestorów zagranicznych przyniosło gospodarce potężny zastrzyk finansowy. Miasto zaczęto przekształcać w nowoczesne centrum biznesowe, co miało odpowiadać nowej wizji rozwoju państwa. Niestety na skutek tych działań, część cennej historycznej zabudowy została wyburzona, co doprowadziło do otwartej dyskusji na temat konieczności ochrony dziedzictwa kulturowego. poprzez uwzględnienie na liście światowego dziedzictwa kulturowego UNESCO.

Jednym z przykładów jest zachowana niemal w całości najstarsza część miasta pochodząca z VIII wieku, nazywana Iczeri Szecher, co po azerbejdżańsku znaczy “Miasto Wewnętrzne”. Jej wąskie, ciasne uliczki, stanowią o nieodłącznym uroku stolicy, a położenie tuż przy brzegu morza przypomina o dawnym znaczeniu miasta jako istotnego punktu handlowego na trasie Jedwabnego Szlaku. 

Chociaż, warto też wiedzieć, że na przestrzeni wieków brzeg morza znacznie się obniżył, co nieco wyjaśnia współczesne położenie pochodzącej z XII wieku Wieży Dziewiczej, zbudowanej na jeszcze starszych fortyfikacjach miejskich, sięgających niegdyś brzegu. Z tego powodu obiekt, jako stanowiący część tych dawnych konstrukcji, jest nazywany również basztą. W swoich dziejach budowla pełniła rozmaite funkcje, m.in. latarni morskiej czy obserwatorium astronomicznego. Jedna z legend mówi, że wieża ta została zbudowana dla córki jednego z szachów, z której rzuciła się ona w odmęty Morza Kaspijskiego z powodu doznanego nieszczęścia. Tajemnicza jej historia jak dotąd nie doczekała się jedynej uznanej genezy oraz odkrycia pierwotnego przeznaczenia, z którymi zgadzaliby się wszyscy, dlatego z pewnością warto samemu zajrzeć do jej wnętrza, funkcjonującego obecnie jako muzeum historii miasta i zatopić się w tajemniczych opowieściach o jej pochodzeniu

 

(zdj.2) Azerski manat z odwzorowaną Wieżą Dziewczą (źródło: National Bank of Azerbaijan – http://www.banknotes.com/az.htm, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4550603  )

Po obejrzeniu wystawy następnym obowiązkowym punktem jest prywatne, niewielkie Muzeum Miniaturowych Książek. Salon wystawowy może pochwalić się kolekcją kilkuset woluminów, wśród których znajduje się nie tylko literatura azerbejdżańska, ale również polska, a także napisana w języku esperanto. Nie należy się obawiać o to, że przeoczy się któryś z niewielkich rodzimych obiektów wystawionych przez muzeum, bowiem po wejściu do środka jego pracowniczka od razu zwraca się ku nam z pytaniem, z jakiego kraju odwiedzający przybywa i z miejsca, bez pytania czy dany osobnik z pewnością jest zainteresowany podziwianiem tego, do czego być może już przywykł (chociaż absolutnie nie w takim rozmiarze i w takim otoczeniu), prowadzi do odpowiedniej gabloty.

(zdj.3) Kolekcja muzeum została wpisana do Księgi Rekordów Guinnessa (źródło: Gulustan – Own work, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=9063731 )

Kolejnym miejscem jest XV-wieczny kompleks pałacowy należący niegdyś do szachów Szyrwanu, z położonym na jego terenie mauzoleum, meczetem, pomieszczeniami należącymi dawniej do szacha i jego rodziny oraz muzeum mieszczącym zbiory pochodzące sprzed kilkuset lat.

Kiedy słońce nieco już zelżeje, nadchodzi pora na spacer po szerokim i długim na niemal cztery kilometry Bulwarze Nafciarzy, położonym tuż nad brzegiem morza. Stąd świetnie prezentuje się widoczny niemal z każdego punktu miasta kompleks trzech budynków-drapaczy chmur znanych jako “Płomienne Wieże”. Warto na nie zwrócić uwagę szczególnie wieczorem, kiedy wyświetlane na ich ścianach obrazy powodują ożywienie konstrukcji i zgodnie z nazwą nadają jej kształt ogromnych jęzorów ognia. 

Górujące nad miastem na wysokości niemal 200 metrów nie bez przyczyny zostały zaprojektowane tak, aby ich wygląd przywodził na myśl płomienie. Ma to związek z persko-arabską nazwą państwa, tłumaczoną jako “Kraj Ognia” i łączącą ją z pochodzeniem i kolebką wyznawców starożytnego zaratustrianizmu, nazywanych potocznie czcicielami ognia właśnie. Kraj znany jest z poszukiwania swoich korzeni i tożsamości nie tylko w tej religii i w islamie, ale także w chrześcijaństwie, istniejącym na północnych ziemiach współczesnego Azerbejdżanu do IV wieku. Budynki można zobaczyć z bliska, dostając się w jego pobliże dzięki naziemnej kolejce “Funicular”, prowadzącej na taras widokowy oraz do restauracji „Tellequlle”, która jest położona na wysokości 175 m n.p.m. Jej szczególną atrakcją jest to, że w ciągu godziny dokonuje obrotu o 360 stopni.

(zdj.4) Kolejka „Funicular” w Baku (źródło: #salambaku )

Jednym z najsłynniejszych wyrobów artystycznych Azerbejdżanu są zapewne ręcznie tkane dywany. Trzykondygnacyjnego, multimedialnego Muzeum Dywanów nie sposób pomylić z żadnym innym, bowiem jego dach zaprojektowany został na kształt zwiniętego, bogato zdobionego dywanu. Można w nim obejrzeć niesamowitą kolekcję pochodzącą z różnych rejonów kraju oraz co nieco podpatrzeć, jak się je wyrabia.

Popołudniu warto wyruszyć w półgodzinny rejs statkiem po zatoce, a wieczorem udać się na spacer po Placu Fontann i do jednej z łaźni typu hammam, oferujących różnego rodzaju zdrowotne zabiegi. Koniecznie trzeba też zobaczyć interesujące architektonicznie Centrum Kultury Azerbejdżanu im. Hajdara Alijewa.

Wycieczki jednodniowe w okolicach Baku 

Okolice Baku również mają wiele do zaoferowania, na przykład jednodniowe wycieczki w różnych kierunkach. Jedną z nich jest przejazd do Surachanów i świątyni Ateszgah, jednej z dzielnic, w której znajduje się bardzo dobrze zachowany kompleks świątynny, należący dawniej do wyznawców wspomnianej wcześniej starożytnej religii – zoroastryzmu.

Inną propozycją jest wypad do Gobustanu położonego na terenie parku narodowego, miejscowości znanej z tajemniczych rytów skalnych. W odległości około kwadransa jazdy samochodem znajduje się natomiast jeszcze inne miejsce, z którego słynie ten teren – eksplodujące wulkany błotne. Nieopodal warto też zobaczyć usytuowane na uboczu i nieco ukryte wśród skał mistyczne mauzoleum szejka Diry Baby pochodzące z XV wieku.

Autorka: Klaudia Kosicińska

Autorka: Klaudia Kosicińska

Związana z portalem Kaukaz.net i Fundacją Inna Przestrzeń, prowadzi badania na południowo-wschodnim pograniczu Gruzji. Kończy studia w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UW, absolwentka studiów wschodnich ze specjalizacją Kaukaz oraz animacji kultury. Od dwóch lat współtworzy Przegląd Kina Gruzińskiego „Gamardżoba kino”. Prowadzi wycieczki kulturowe w Gruzji, Azerbejdżanie i Armenii. Poza polskim zna rosyjski, angielski i na poziomie komunikatywnym gruziński – ten ostatni intensywnie zgłębia. W wolnych chwilach redaguje na fb poświęconą Tbilisi stronę “Tiflis Back Alleys”.

Więcej w zakładce O NAS.

Przepisy kuchni gruzińskiej od Ketino Sujashvili

Przepisy kuchni gruzińskiej od Ketino Sujashvili

Ketino Sujashvili to prawdziwa legeneda Gergeti i Kazbegi – wulkan energii, psycholog, specjalistka od komunikacji międzykulturowej, menadżer, kucharz. Prowadzi dom gościnny w Gergeti a od przyszłego sezonu również rodzinny hotel tamże.

W lutym zorganizowaliśmy dla Was tour Ketino po Polsce – dziękujemy wszystkim za aktywne uczestnictwo

✔Kraków 10.02.2019
✔Kraków 16.02.2019

✔Bielsko-Biała 12.02.2019
✔Bielsko-Biała 13.02.2019

✔Warszawa 14.02.2019

Dla Wszystkich, którzy brali udział w warsztatach oraz tych, którzy chcieliby spróbować swoich sił w kuchni zamieszczamy przepisy na potrawy zaprezentowane i przygotowywane podczas warsztatów z Ketino.

 

Przepisy z warsztatów kulinarnych z Ketino

 

Chinkali

Składniki na ciasto:

  • 1,5 kg mąki pszennej
  • 0,4 litra wody
  • Szczypta soli dla smaku

Przygotowanie ciasta:

Zagnieść zwarte ciasto, mocno wyrobić i położyć na 30 minut do zamrażalnika. Po tym czasie ciasto wyjąć i jeszcze raz mocno wyrobić.

Składniki na farsz:  (1 kg farszu starcza na 45 chinkali)

  • 2 części wołowiny + 1 część wieprzowiny lub tylko baraninę
  • 1 główka cebuli
  • Nasiona kminku
  • Cząber
  • Ostra papryka w proszku lub świeża
  • Sól dla smaku
  • Kilka łyżek wody 

Przygotowanie farszu:

Przepuścić 2 części wołowiny + 1 część wieprzowiny lub tylko baraninę przez maszynkę do mięsa razem z cebulą. Dodać wodę i przyprawy.

Jak przygotować chinkali?

Rozwałkować ciasto na grubość około 1 centymetra, następnie wyciąć szklanką krążki, podsypać je mąką i dalej rozwałkować każdy z krążków na grubość około 2 milimetrów.  Na środek tak rozwałkowanych krążków wykładać po łyżce farszu.

Po nałożeniu farszu przystępujemy do lepienia charakterystycznych sakiewek. Jedną ręką należy zebrać ciasto, a następnie sprawnie formować zakładki tak, aby farsz został w środku. Każdą zakładkę należy dokładnie docisnąć do poprzedniej, a na koniec “zakręcić” sakiewkę I oderwać nadmiar ciasta z góry.

Ulepione chinkali gotujemy w posolonym wrzątku (przykładowo 1 łyżka soli na 2 litry wody). Każdy pieróg wrzucamy tak, aby nie przylepił się do dna garnka, następnie garnek przykrywamy pokrywką. Od momentu, w którym chinkali zacznie wypływać na powierzchnię, a woda kipieć, zdjąć pokrywkę i gotować jeszcze 9 minut.

Chinkali podajemy zaraz po ugotowaniu, razem z czarnym pieprzem i ewenutalnie białym octem winnym.

Zupa z estragonem

Składniki:

  • 1 kg ziemniaków
  • 3 czerwone papryki
  • 3 zielone papryki
  • 2 marchewki
  • 4 ząbki czosnku
  • Sól
  • Olej słonecznikowy lub masło
  • Estragon oraz/ lub koperek (najlepiej świeży)
  • 1 jajko
  • 1-2 główki cebuli.

Przygotowanie:  

Ziemniaki obrać, umyć i drobno pokroić. Pokrojone ziemniaki włożyć do garnka, nalać wodę, dodać soli oraz odrobinę oleju/ masła, postawić na gaz i zagotować.

Oddzielnie na patelnię wyłożyć drobno posiekane papryki, marchewkę, czosnek, cebulę – dodać olej lub masło – wszystko razem wymieszać i dusić przez chwilę na średnim ogniu. Następnie przełożyć uduszone warzywa do dużego garnka razem z ugotowanymi ziemniakami, zalać wodą, dodać soli i pieprzu dla smaku, delikatnie dodać rozstrzepane jajko oraz na koniec zieleninę – estragon albo koperek.

Chabizgina

Składniki na ciasto:

  • 1,5 kg mąki pszennej
  • 0,5 litra wody
  • 1 łyżka stołowa drożdży (suchych czy mokrych) ??????
  • Szczypta cukru i soli dla smaku

Zagnieść miękkie ciasto i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia

Składniki farszu (4 sztuki):

  • Ziemniaki – 1 kg
  • 200-300 g sera – w warunkach polskich najlepiej sprawdza się mieszanka serów: mozzarella, capri i gouda
  • Sól dla smaku

Przygotowanie:

Wyrobić delikatnie wyrośnięte ciasto, a następnie oderwać jego kawałek i rozwałkować w niewielki krążek (grubości około 1 centymetra). Wyłożyć na środek uformowany w kulkę farsz i delikatnie owinąć go ciastem. Tak zawinięte ciasto rozgnieść najpierw rękoma, a następnie delikatnie rozwałkować do odpowiedniej średnicy (patelni albo formy do pieczenia), tak aby farsz nie wyszedł na zewnątrz. Chabizginę można usmażyć na patelni albo upiec w piekarniku w 200 stopniach (pieczemy około 20 minut). Po wyjęciu z piekarnika wierzch posmarować odrobiną masła. 

Czurczchela

Składniki:

  • Sok winogronowy – 1 litr
  • Mąka pszenna – ok 400 gr
  • Orzechy włoskie (całe)
  • Dodatkowo sznurek lub gruba nitka pocięta na około 30 cm kawałki

Przygotowanie:

Najpierw należy podgrzać sok, a następnie ciągle mieszając dodawać powoli mąkę, tak aby nie utworzyły się grudki. Można również zmiksować masę mikserem. Dalej gotować na małym ogniu przez około 20 minut ciągle mieszając. Kiedy sok zgęstnieje, odstawić garnek z ognia.

Orzechy włoskie nawlec na cienki sznurek (grubą nitkę) a następnie maczać we wcześniej przygotowanej masie, pomagając sobie drewnianą łyżką, tak aby całkowicie pokryć orzechy. Tak uformowane czurczchele powiesić na sznurku do ostygnięcia i wyschnięcia. Czurczchela jest gotowa do jedzenia po wystygnięciu już tego samego dnia.  Jeżeli chcielibyście czurczchelę przechowywać przez dłuższy okres, to proces suszenia należy wydłużyć do 3 dni – czurczhele należy w tym czasie powiesić do wyschnięcia w ciepłym zacienionym miejscu. Tak przygotowaną czurczchelę można przechowywać w nawet przez około rok

Bakłażany z orzechami

Składniki:

  • Bakłażany (3-4 sztuk przystawki z 1 bakłażana)
  • Sól

Składniki sosu:

  • Orzechy włoskie (całe lub zmielone) – 300 g
  • Granat
  • Cytryna
  • Natka kolendry
  • Czosnek
  • Szafran imeretyński
  • Przyprawa gruzińska utccho suneli lub charczo suneli
  • Ostra czerwona papryka
  • Cebula 1 główka

Przygotowanie:

Umyte bakłażany pokroić (na krajalnicy lub ręcznie) na cienkie, 4-5 milimetrowe plastry, posolić i odłożyć do lodówki, aby puściły sok. Sok zebrać z bakłażanów ręcznikiem papierowym, a następnie obsmażyć plastry na patelni albo w piekarniku z obu stron. Tak przygotowane plastry bakłażana obsuszyć ponownie na ręczniku papierowym, aby pozbyć się nadmiaru tłuszczu.

Sos orzechowy/ Farsz: Zemleć orzechy włoskie lub kupić już zmielone, nasypać do niewielkiej miski, następnie dodać czosnek, szafran imeretyński, ziarna kolendry oraz gruzińską przyprawę uccho suneli albo charczo suneli. Następnie dodać sok z granatu, cytryny, sól oraz wodę tak, aby uzyskać sos o zwartej konsystencji, wszystko wymieszać, a następnie  dodać ostrą paprykę oraz posmażoną cebulę.

Tak przygotowanym sosem orzechowym posmarować obie strony bakłażanowych plastrów. Następnie zawinąć każdy z nich, położyć na talerzu i posypać natką kolendry oraz ziarnami granatu.

Zupa charczo

Składniki:

  • Wołowina lub cielęcina
  • Listek laurowy 2-3 sztuki
  • Sól
  • Ostra papyrka – mielona lub świeża
  • Tymianek
  • Cebula 1 główka
  • Pasta pomidorowa – 1 mały słoiczek lub 4-5 pomidorów sparzonych bez skórki
  • Przyprawa gruzińska uccho suneli
  • Ryż – 0,5 kg
  • Seler naciowy
  • Czosnek
  • Natka kolendry

Przygotowanie:

Wołowinę lub cielęcinę pokroić na tyle kawałków, ile będzie porcji. Na zupę najlepiej nadaje się mięso z kośćmi typu mostek lub żeberka. Mięso ugotować z dodatkiem listka laurowego, soli, ostrej papryki I tymianku.

Oddzielnie na patelni udusić bardzo drobno pokrojoną cebulę, pastę pomidorową lub pokrojone pomidory bez skórki oraz przyprawę charczo suneli.

Do ugutowanego mięsa dodać do garnka ryż oraz uduszoną w paście pomidorowej cebulę. Kiedy ryż będzie już gotowy, dodać pokrojony seler naciowy, czosnek oraz sól i pieprz wg smaku. Na koniec każdą porcję posypać posiekaną natką kolendry.

Czakapuli

Składniki:

  • Baranina
  • Estragon (świeży lub suszony)
  • Natka kolendry
  • Natka pietruszki
  • Natka selera
  • Szczypiorek
  • Czosnek
  • Śliwka wiśniowa (ałucza)
  • Szklanka wytrawnego białego wina
  • Sól
  • Ostra papryczka (zielona albo czerwona)

 Przygotowanie:

Pokroić w małe kawałki baraninę i włożyć do garnka, następnie dodać pokrojony estragon, natkę kolendry, natkę pietruszki, natkę selera (niewiele), szczypiorek, czosnek oraz śliwki – wszystko razem wymieszać. Dodać szklankę białego wina, sól, ostrą zieloną lub czerwoną papryczkę, zalać wszystko wodą I gotować na małym ogniu

Chaczapuri

Składniki ciasta (na około 4 placki):

  • 1,5 kg mąki pszennej
  • 500 gr wody
  • Łyżka stołowa drożdży
  • Szczypta cukru i soli dla smaku

Składniki farszu (200-300 g):

  • Ser mozzarella
  • Capri
  • Ser gouda
  • Jajko

Przygotowanie:

Zagnieść miękkie ciasto i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Przygotować farsz. Wszystkie składniki farszu wymieszać razem w misce.

Od wyrośniętego ciasta oderwać kawałek, ugnieść go palcami i nieznacznie rozwałkować (na grubość około 1 centymetra). Na środku tak uformowanego placka położyć kulkę farszu a następnie zawinąć ją w ciasto. Rozwałkować ciasto do wielkości odpowiadającej średnicy patelni lub formy do pieczenia i usmażyć lub wstawić do piekarnika na 200 stopni i 20 minut. Po wyjęciu z piekarnika wierzch chaczapuri można posmarować odrobiną masła.

Czachochbili

Składniki:

  • Kawałki kurczaka (wg upodobania – udka, lub pocięte piersi)
  • Pasta pomidorowa (słoiczek lub mała puszka), mogą też być sparzone pomidory bez skórki 4-5 sztuk
  • Tymianek
  • Sól dla smaku
  • Ostra czerwona papryczka
  • Czosnek
  • Estragon (najlepiej świeży) lub natkę pietruszki/ kolendry/ selera

Przygotowanie:

Do głębokiej patelni albo garnka o grubym dnie połozyć kawałki kurczaka, a następnie dodać pastę pomidorową lub sok ze świeżych pomidorów lub pokrojone świeże pomidory bez skórki, dodać tymianek, sól, ostrą czerwoną papryczkę, zalać wodą I postawić na średni gaz.

Kiedy kurczak będzie gotowy, dodać czosnek oraz zieleninę – estragon lub natkę pietruszki/ kolendry/ selera i jeszcze raz zagotować.

Sałatka z marchewki

Składniki:

  • Marchewka 3-4
  • Cebula 1 główka
  • Masło klarowane
  • Miód 0,1 kg
  • Natka pietruszki
  • Czosnek

 Przygotowanie:

Obrać marchewkę i zetrzeć na tarce na małych oczkach.

Na patelni zeszklić na maśle cienko posiekaną cebulę. Dodać do marchewki podsmażoną cebulę, miód, cienko pokrojoną natkę pietruszki oraz czosnek. Wszystko dokładnie wymieszać.

Gozinaki

Składniki:

  • Orzechy włoskie cienko posiekane – 1 kg (może być też słonecznik, sezam lub inne orzechy)
  • 0,5 kg płynnego miodu

Do głębokiej patelni o grubym dnie włożyć 0,5 kg miodu i doprowadzić do wrzenia. Zdjąć patelnię z gazu I ostudzić, następnie process powtórzyć jeszcze 2 razy.  Do tak przeprocesowanej masy dodać posiekane orzechy włoskie I dokładnie wymieszać, tak aby orzechy nie zbiły się zbytnio.

Drewnianą deskę pomoczyć wodą, a następnie wyłożyć na nią masę z patelni. Drewnianą łyżką maczaną raz po raz w wodzie rozprowadzić masę równomiernie po całej desce aby osiągnąć około 5 milimetrów grubości. Zostawić do ostygnięcia na chwilę, a następnie wykroić z masy gozinaki w kształcie rombów.

Jak zorganizować trekking z dziećmi?

Jak zorganizować trekking z dziećmi?

Wakacje z dziećmi. Temat znany każdemu, powracający jak bumerang co roku, przemyślany i przeplanowany na wszystkie strony.

Co zrobić jednak kiedy zamiast bułgarskich Złotych Piasków najchętniej spędził(a)byś urlop na trudno dostępnych szlakach w Swanetii? Czy da się połączyć pasję i wakacje w rodzinnym gronie?

Zapytaliśmy o to rodziców, którzy nie wyobrażają sobie spędzić wolnego czasu inaczej niż w aktywny sposób i swoją pasją dzielą się z najbliższymi. W efekcie tej współpracy powstał krótki poradnik, który pomoże Wam zaplanować wymarzony urlop w Gruzji bez podrzucania latorośli na 2 tygodnie do teściowej.

(zdj.1) Wspólny wyjazd w góry to dla nas lekkie oderwanie się od codziennego życia, budowanie więzi partnerskich (w górach współpracujemy, pomagamy sobie, w domu jednak jest to relacja rodzic-dziecko). No i oczywiście trening kondycyjny dla wszystkich!  (fot. arch. Marek Michałkiewicz)

Sprawdź gdzie jedziesz!

Gruzja to nie tylko monumentalne, niedostępne szczyty Wysokiego Kaukazu. Ten kraj, w około 70% pokryty górami spełni oczekiwania każdego piechura. Od zielonych, „beskidzkich” lasów parku Borjomi-Kharagauli, przez Tuszetię, która wygląda jak tysiąc razy większe Bieszczady, aż po alpejską Swanetię, gdzie można podziwiać pięciotysięczniki na wyciągnięcie ręki, każdy w tym małym kraju znajdzie coś dla siebie.

Warto pamiętać, że Gruzja dopiero rozwija swoją ofertę turystyczną. Większość dostępnych map jest poglądowa i nie można na nich polegać, a szlaki oznakowane są bardzo wybiórczo lub wcale.

Gruzja zaadoptowała system znaczenia szlaków stanowiący połączenie najlepszych praktyk systemów: polskiego, szwajcarskiego i francuskiego. Pomimo teoretycznej unifikacji, na terenie kraju funkcjonuje w praktyce co najmniej kilka różnych sposobów oznakowania. Na przykład: bogata sieć szlaków parku Borjomi-Kharagauli to projekt polsko-gruziński i znane polskim turystom znaki – dwa białe paski i kolor pośrodku. Jadąc już natomiast chociażby do Swanetii czy Tuszetii, należy spodziewać się szlaków jedynie częściowo oznakowanych lub nieznakowanych wcale.

Pamiętaj z kim jedziesz!

Dziecko w górach niewątpliwie wymaga wyniesienia umiejętności organizacyjnych na nowy, dotąd nieznany poziom. Pieluchy, karmienie, drzemki – to najmłodsi. Zabawy, legendy, różnorodność – to potrzeby starszych. Wspólne chodzenie po górach wymaga od rodziców bycia idealnymi animatorami czasu wolnego, ciągle w pogotowiu. Dla najmłodszych konieczne jest zaplanowanie postojów, miejsc na zabawę i odpoczynek od nosidła. Idąc ze starszym dzieckiem przygotuj się z historii i kultury mijanych rejonów – na pewno usłyszysz mnóstwo pytań.

(zdj.2) „Planując wycieczkę zwracamy uwagę na to co przy tradycyjnym górskim planowaniu oraz dodatkowo uwzględniamy potrzeby dziecka. Mam tu na myśli przede wszystkim jedzenie, przerwę na odpoczynek od „nosidła”, swobodne wybieganie się, zabawę, a w przypadku maluchów przewijanie pieluch. Bardzo ważne jest posiadanie planu „B”, czyli alternatywy dla głównej trasy, z możliwością skrócenia wędrówki, schronienia się w bezpiecznym miejscu lub szybkiego odwrotu.” (fot. arch. Ania Szloser).

Mierz siły na zamiary (dziecka)

Marek, który ze swoim 5-letnim synem i 2-letnią córką schodzili dużą część górskich szlaków w Polsce i nie tylko, proponuje w górach stosować następujący przelicznik : szacowany czas x2 dla dzieci poniżej 5 lat i szacowany czas x1,5 dla starszych. Realny plan zminimalizuje prawdopodobieństwo szukania drogi po zmroku, z płaczącym dzieckiem na plecach. Martyna, która razem ze swoim mężem i dwoma córkami (14 i 18 lat) była z nami w tym roku na trekkingu Omalo-Szatili radzi, aby na tak długie, kilkudniowe trasy zabierać dzieci od 13 roku życia – „Dziewczyny potrafią same o siebie zadbać i zorganizować się zarówno na szlaku jak i w czasie wolnym”.

Przygotuj plan A, B i ….C.

Deszcz, choroba, głód czy po prostu gorszy dzień potrafią pokrzyżować plany każdemu. Dzieci znane są ze swojego bezpośredniego sposobu wyrażania niezadowolenia. Nie narażaj się więc na 3 godzinny marsz z marudzącą i odmawiającą współpracy latoroślą, okraszone pełnymi dezaprobaty spojrzeniami przechodniów. Weź pod uwagę wszystkie czynniki i sprawdź w jakiś sposób możesz zaktualizować swój plan w razie ich wystąpienia. Alternatywne ścieżki, bary po drodze, dodatkowe atrakcje dla dzieci na szlaku będą Ci pomocą.

Pamiętaj o sprzęcie.

Przed pierwszym, dłuższym wyjazdem w góry idźcie na kilka krótkich wycieczek. Sprawdź jaka metoda noszenia dziecka jest dla najwygodniejsza dla Ciebie i malucha. Starsze dzieci, tak samo jak dorośli, muszą przyzwyczaić się do nowego stroju, zwróć szczególną uwagę na sprawdzenie butów. Zabranie nowych, nieużywanych butów na kilkudniowy trekking to gwarantowane odciski.

(zdj 3) (fot. arch. Marek Michałkiewicz)

Nie zapominaj o sobie!

Ania Szloser z mężem i córką podróżują po całym świecie, schodzili między innymi góry Nowej Zelandii. Jako swoją największą górską wpadkę Ania wspomina pierwszy dłuższy spacer do lasu z miesięczną wtedy Natalią. Wraz z mężem zaplanowali trasę, wzięli pod uwagę każdą ewentualność i potrzeby córki. W trakcie spaceru zorientowali się, że nie zabrali dla siebie nawet wody czy czekolady. Szczęśliwy rodzic to szczęśliwe dziecko, nie zapominaj o tym.

Bierz pod uwagę wysokość.

W Gruzji możesz wejść lub wjechać na 3000 metrowe przełęcze nawet tego nie zauważając. Czy wysokość jest niebezpieczna dla dziecka? Choroba wysokościowa może dotknąć każdego, również najmłodszych. Polski Związek Alpinizmu zaleca, by być bardzo wyczulonym na możliwe objawy choroby wysokościowej. Jeśli zaobserwujesz u swojego dziecka objawy takie jak: ból głowy, nudności, wymioty, zaburzenia snu – zejdź niżej. Objawy choroby wysokościowej są niespecyficzne i mogą być mylone z innymi dolegliwościami, na przykład zatruciem pokarmowym. Jednak, dla bezpieczeństwa wszystkich lepiej dmuchać na zimne. Jeśli Twoje dziecko ma 5 lat lub mniej staraj się unikać noclegów położonych wyżej niż 3000 metrów. Dodatkowo, przy szybkim zdobywaniu lub wytracaniu wysokości rób częste przystanki i podawaj dziecku płyny.

Oficjalne zalecenia dotyczące Dzieci w górach na stronach Polskiego Związku Alpinizmu. Dzieci w górach. Standardy UIAA PZA.

Ostatnie i najważniejsze – upewnij się, że wycieczka będzie dla wszystkich przyjemnością. Konsultuj swoje plany z dziećmi, rozmawiaj i bierz pod uwagę ich pomysły na fajny dzień 🙂

(zdj 4) (fot. arch. Marek Michałkiewicz)

 

Zapraszamy rodziny z dziećmi (13+) na nasze trekkingi w górach Kaukazu.

Autorka: Agnieszka Zielonka

Autorka: Agnieszka Zielonka

Dziennikarka, fotograf i pracownik społeczny, na Kaukazie pracuje dla lokalnych mediów, zajmując się tematami niesprawiedliwości społecznej, mniejszości etnicznych, narodowych oraz terenów konfliktowych (Abchazja, Osetia Południowa, Górski Karabach). Z wykształcenia psycholog. Wolny czas najchętniej spędza w górach, latem jeżdżąc konno i wspinając się, zimą na nartach, poza trasą. Członkini KW Kraków. Mówi płynnie po polsku, angielsku, dogada się po rosyjsku, a po gruzińsku zamówi obiad w restauracji

Więcej w sekcji O NAS.