+995 599 997 109 info@7sensestravel.ge
Gruzinska Droga Wojenna

Gruzinska Droga Wojenna

autor: Maja Lindner, Klaudia Kosicińska 

Gruzińska Droga Wojenna (gruz. საქართველოს სამხედრო გზა

– czyt. sakartwelos samchedro gza)

Pod nazwą Gruzińskiej Drogi Wojennej kryje się ponad 200 kilometrowa droga łącząca Tbilisi w Gruzji z Władykaukazem w Rosji. Wybudowana na przełomie XVIII i XIX wieku przez Imperium Rosyjskie w celu umocnienia pozycji na terenach ówczesnego Królewstwa Kartlii i Kachetii po podpisaniu Traktatu Gieorgijewskiego w 1783 roku. Jej budowa pochłonęla ogromne jak na owe czasy nakłady finansowe.

Rzecz o historii

Grecki historyk Strabon (I w. n.e.) w swojej “Geografii” wspomina o szlaku handlowym przecinającym łańcuch Wielkiego Kaukazu, co oznacza, że droga o podobnym przebiegu musiała istnieć już w Starożytności. Właściwy charakter został jej jednak nadany dopiero kilkanaście wieków później. Bezpośrednio przyczynił się do tego wspomniany już Traktat Gieorgijewski.
Traktat Gieorgijewski
Gruzja, nękana ciągłymi najazdami ze strony Persji i Turcji, zgodziła się związać z Rosją w zamian za protektorat i pomoc wojskową w wypadku kolejnego zagrożenia. Dokument został podpisany decyzją króla Kartlii i Kachetii Ereklego II oraz carycy Katarzyny II. Bezpośrednimi sygnatariuszami ze strony Gruzji byli książęta Iwane Bagrationi i Garsewan Czawczawadze (ojciec Aleksandra Czawczawadze nazywanego „ojcem gruzińskiego romantyzmu” – być może byliście już w Tsinandali?), natomiast ze strony rosyjskiej generał Paweł Potiomkin (ten sam, który dowodził szturmem warszawskiej Pragi podczas Insurekcji Kościuszkowskiej). Wkrótce miało się okazać, na ile zapewnienie o pomocy ze strony Rosji zostanie w rzeczywistości zrealizowane…
Bitwa pod Krtsanisi i 300 Aragwijczyków
W 1795 roku, w odpowiedzi na podpisanie traktatu, doszło do wielkiego najazdu Persji na Gruzję przez chana Muhammada Agę z dynastii Kadżarów. Legendarna już, wykańczająca trzydniowa bitwa pod Krtsanisi miała miejsce 11 września (lub 24 września według aktualnego systemu dat) niedaleko Tbilisi pomiędzy Persami a zjednoczonymi wojskami królestw Kartlii i Kachetii oraz Imeretii. Na stałe zapisała się ona w historii kraju. Wśród uczestników walk zasłynął szczególnie oddział górali z doliny rzeki Aragwi, w Gruzji znany obecnie jako “300 Aragwijczyków” (gruz. სამასი არაგველი, czyt. samasi aragveli). W 2008 roku Gruzińska Cerkiew Prawosławna wydała decyzję o ich kanonizacji jako męczenników ustanawiając dzień 24 września ich świętem tzw. aragweobą (nazwą używaną lokalnie w dolinie rzeki Aragwi) lub krtsanisobą. 
Fot. Stefano Perego, Pomnik 300 Aragwijczyków na Gruzińskiej Drodze Wojennej w okolicach Jinvali
Niestety, ostatni z wielkich perskich rajdów na Gruzję pozostawia kraj zniszczony i słaby. Niedługo później chan zostaje zamordowany, umiera również król Erekle II, a wkrótce po nim także i jego syn – Giorgi XII, co daje Rosji otwartą drogę do aneksji terenów Gruzji. Wykorzystując Traktat Gieorgijewski jako pretekst, już w 1801 roku car Aleksander I ogłasza inkorporację Królestwa Kartlii i Kachetii (współcześnie tereny wschodniej Gruzji) do Imperium Rosyjskiego. W kolejnych latach zostają zajęte także państwa zachodniogruzińskie: Królestwo Imeretii (w 1804), Księstwo Megrelii (1864 – ostatnim rządzącym był książę batoniszwili Dawid Dadiani z żoną Katarzyną Czawczawadze, muzą poety Nikoloza Barataszwilego) oraz dalej Guria, Swanetia i Abchazja.

Budowa Gruzińskiej Drogi Wojennej

Gruzińska Droga Wojenna dla regularnego ruchu została otwarta w 1799 roku, ale przeprawa przez góry nadal była bardzo ciężka – przejazd zajmował średnio około 60 dni. W 1801 roku, po włączeniu terenów Kartlii i Kachetii do Imperium Rosyjskiego, rozpoczęto jej przebudowę, którą następnie kontynuowano przez kolejne lata. Modernizacja na większą skalę rozpoczęła się jednak dopiero w latach 1811-1816, kiedy droga weszła administracyjnie pod nadzór drogowy Imperium Rosyjskiego. W tym czasie na trasie Gruzińskiej Drogi Wojennej powstało też 11 stacji, gdzie m.in. zapewniano bezpłatny nocleg, jak również funkcjonowała poczta (do tej pory stary budynek poczty znajduje się w Gudauri). Stacje te powstały w: Balcie i Larsie (na terenie współczesnej Rosji) oraz kolejne, znajdujące się już w Gruzji: Kazbek (gruz. Stepancminda), Kobi, Gudauri, Mletach (Górna i Dolna), Pasanauri, Ananuri, Duszeti, Cilkani, Mcchecie oraz Tbilisi. Trudny teren górski, schodzące lawiny i osuwiska kamieni powodowały, że przez lata szukano alternatyw dla przeprawy przez góry Wielkiego Kaukazu. W 1837 roku podjęto próbę ominięcia najwyższego punktu na drodze czyli Przełęczy Krzyżowej (2395 m n.p.m.) poprzez poprowadzenie drogi przez doliny Guduszaurską i Gudamarską oraz przełęcz Kwenacką. Po kolejnych 10 latach uciążliwych przepraw zrezygnowano jednak ostatecznie z tego pomysłu.
Warto wspomnieć, że Polacy też mieli swój udział w rozbudowie Gruzińskiej Drogi Wojennej. W 1861 roku nadzór nad robotami budowlanymi przejął inżynier polskiego pochodzenia – Bolesław Statkowski. Ku jego czci w Górnej Mlecie (gruz. ზემო მლეტა, czyt. zemo mleta) została zainstalowana płyta pamiątkowa. Dlaczego akurat tam? Otóż to dzięki niemu powstała ponad 900-metrowa kaskada drogi wykutej w skale łącząca Mlety (Górną i Dolną) z Gudauri. Ten odcinek drogi stanowił jedno z największych osiągnięć inżynierii budowlanej XIX wieku. Wkład Statkowskiego byłby dużo większy, gdyby pozwolono mu zrealizować wszystkie jego pomysły np. te dotyczace zabezpieczenia stoków przed osuwiskami. Niestety z jednej strony administracja Imperium Rosyjskiego, z drugiej nadciągająca Rewolucja nie pozwoliła na realizację wielu projektów rozwojowych dla Gruzińskiej Drogi Wojennej.

Atrakcje na Gruzińskiej Drodze Wojennej.

Zemo-Awczalska Elektrownia Wodna (Zachesi)
Pierwszym (ruszając z Tbilisi na północ) wartym zobaczenia obiektem (widać ją z drogi) jest Zemo-Awczalska Elektrownia Wodna (Zachesi) – projekt z okresu komunistycznego z tzw. pierwszej 5-latki 1927-1931 roku. Jedna z największych hydroelektrowni w Związku Radzieckim. Znajduje się tuż przed Mcchetą. Budowa rozpoczęła się już w 1923 roku, a pierwszy agregat oddano do użytku w 1927 roku. Na terenie elektrowni znajdował się jeden z pierwszych pomników Lenina w Gruzji, zdemontowany po rozpadzie Związku Radzieckiego w 1991 roku.
Mccheta – stolica starożytnej Iberii 
Kolejnym przystankiem obowiązkowym jest dawna (do VI w.) stolica Gruzji (a właściwie starożytnego Królestwa Iberii, czy Kartlii)– Mccheta wraz z katedrą Sweticchoweli (gruz. სვეტიცხოვლის საკათედრო ტაძარი, czyli Życiodajny Filar) oraz monastyr Dżwari (gruz. ჯვრის მონასტერი, czyli Monastyr Krzyżowy). Obie świątynie to miejsca związane z początkami chrześcijaństwa na terenie Gruzji i postacią św. Nino. Dodatkowo położone w malowniczym miejscu, bo tuż przy zbiegu dwóch rzek – Mtkwari i górskiej Aragwi. Mccheta, jak i obie świątynie znajduje się na Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. Nieopodal Mcchety, po przeciwnej stronie rzeki Mtkwari, położona jest starożytna twierdza Armazi (gruz. არმაზციხე, czyt. armazis tsikche), w której znajdowała się właściwa, pierwsza siedziba władz gruzińskiego królestwa Kartlii. Założona przez króla Farnawaza I w III w. p.n.e., została zniszczona w czasie najazdu Arabów w 730 r. n.e. Obecnie niewiele osób odwiedza to miejsce, a warto chociażby z dwóch względów: wspaniałych widoków, jak również możliwością wejścia po drabinie do jednej z pieczar modlitewnych.
Z powstaniem katedry Sweticchoweli związana jest legenda o świętej Sydonii. Jej brat, Eliasz, przebywał akurat w Jerozolimie, kiedy został świadkiem śmierci Chrystusa na krzyżu. Po tym odkupił od rzymskiego żołnierza sukno, należące wcześniej do Jezusa. Kiedy przybył z nim do Gruzji, jego siostra Sydonia zmarła na skutek silnych doznań spowodowanych ujrzeniem i dotknięciem świętego przedmiotu. Została pochowana razem z nim, gdyż nie sposób było wydostać go z jej uścisku. W kolejnych wiekach, kiedy król Mirian III dzięki świętej Nino na początku IV wieku przyjął chrześcijaństwo, to właśnie dawne miejsce pochówku Sydonii obrał za teren budowy nowej świątyni. W ciągu wieków na miejscu jej grobu zdążył wyrosnąć okazały lebanoński cedr, który król rozkazał ściąć na podbudowę siedmiu filarów cerkwi. Siódmy z nich miał magiczne właściwości, samoistnie wznosząc się ku niebu. Święta Nino całą noc modliła się o to, aby kolumna opadła na ziemię, a jej błagania przyniosły oczekiwany skutek. Odkryto jednak, że kolumna posiada magiczne właściwości z jej wnętrza wydobywała się uzdrawiająca ciecz. Katedrę nazwano więc Sweticchoweli, co znaczy Życiodajny Filar.

Legenda ta dotyczy cerkwi z IV w., na której drewnianych pozostałościach król Wachtang Gorgasali w V w. postanowił wznieść nową świątynię po tym, kiedy cerkiew uzyskała niezależność od syryjskiej Antiochii. Kolejny kształt katedra przybrała na przełomie X-XI w. i w tej postaci znana jest nam współcześnie. Słynna jest opowiadana przez miejscowych legenda o jej architekcie, która posłużyła pisarzowi i historykowi Konstantinowi Gamsachurdii (ojciec pierwszego prezydenta Gruzji, Zwiada Gamsachurdii) za kanwę powieści Ręka wielkiego mistrza. Historia opowiada losy jej twórcy, Arsukidze, który w swoim fachu i talencie znacznie przewyższył możliwości swojego nauczyciela, po czym  ten, z zazdrości i z obawy o to,  że architekt stworzy w innym miejscu podobne dzieło, rozkazał uciąć mu dłoń. Według niektórych, o wydarzeniu tym przypomina płaskorzeźba znajdująca się na północnej fasadzie katedry, tuż pod łukiem, przedstawiająca rękę.
Ananuri – the winter is coming…
Kolejnym popularnym obiektem na trasie jest Ananuri, twierdza z XIV – XVIII wieku. Służyła jako punkt obronny dla północnych obszarów Kaukazu Południowego. Malowniczo położona w miejscu dopływu niewielkiej rzeki Wedzatchewi do Aragwi. W czasie powstania twierdzy siedzibą książąt (eristawich) znajdowała się w pobliskim Duszeti. Pierwsze znane źródła informacji o twierdzy pojawiają się u historyka, geografa i księcia Wachusztiego Bagrationi z XVIII wieku. Opisał on zatargi miejscowych władców w następujący sposób. W 1739 roku twierdza została zdobyta szturmem przez ksańskich książąt Szansze (z doliny rzeki Ksani) oraz Lezginów (znacie taniec lezginka?). Miejscowy książę Bardzim Mdiwanbergi został obwiniony przez szturmujących o zdradę narodu gruzińskiego i wraz ze świtą został spalony w wieży, w której próbował się ukryć przed najeźdźcami. W czasie najazdu, Lezgini pocięli kindżałami freski w cerkwi Zaśnięcia Bogurodzicy. W 1795 roku podczas opisanego już wcześniej szturmu Agha Mahometa Khana, miejscowi obrońcy stawili skuteczny opór wojskom perskim nie przepuszczając ich na północ. Od momentu włączenia Gruzji do Imperium Rosyjskiego, w twierdzy Ananuri stacjonowały oddziały rosyjskie. W 1812 roku miejscowi górale próbowali zdobyć twierdzę w czasie lokalnego powstania, które jednak zostało szybko stłumione przez posiłki wysłane z Tbilisi. W czasie rządów rosyjskich powstał plan przekształcenia Ananuri w wojskowe miasto-twierdzę, jednak później plany te zostały zarzucone, a bez jurysdykcji rosyjskiej twierdza szybko popadła w ruinę.
fot. 7 Senses Travel Ltd.

Lomisa

Monastyr Lomisi, położony niedaleko Gudauri, pochodzi z IX wieku. Jak go znaleźć? Jak dotrzecie do Mlety zobaczycie cerkiew św. Giorgiego, na lewo od której biegnie droga do monastyru Lomisi. Jest jedną z najwyżej położonych świątyń w Gruzji. Raz w roku, siódmego tygodnia po prawosławnej Wielkanocy, monastyr staje się miejscem niezwykle ważnego święta– Lomisoby, związanej częściowo z kultem ikony świętego Giorgiego, której monastyr zawdzięcza swoje powstanie, a częściowo będącego pozostałością po obrzędach przedchrześcijańskich. Mieszkańcy pobliskich i dalszych miejscowości wspinają się na górę, na której położona jest świątynia,  modląc się o płodność, wyzdrowienie i wsparcie. We wnętrznu cerkwi znajduje się około 40-kilogramowy łańcuch wniesiony tam przez legendarnego byka Lomisę. Każdy może poczuć ciężar łańcucha na karku i obnosząc go wokół ikony św. Giorgiego wyprosić łaskę w osobistej intencji.
fot. Agnieszka Zielonka, Mnich niosący łańcuch lomisi wokół ikony św. Giorgiego.
Gudauri – dawna stacja dla karawan, dziś stacja narciarska
Najwyżej położoną wioską na trasie Gruzińskiej Drogi Wojennej jest miejscowość Gudauri, położona tuż nad Przepaścią Gudaurską na wysokości 1900 – 2100 m n.p.m. Droga z Gudauri do Zemo Mlety opuszcza się na około 900 metrów (z przełęczy Krzyżowej do Zemo Mlety) i składa się z sześciu poziomów wykutych w skałach. Konstruktorem tej części był wspomniany już inżynier polskiego pochodzenia – Statkowski. Ta część drogi została otwarta dopiero w 1861 roku, wcześniej droga przechodziła z Kweszeti do Kaiszauri. Obecnie Gudauri to najlepiej rozwinięty resort narciarski w Gruzji. Więcej na ten temat w naszym artykule Zima w Gruzji.  Niezwykłe wrażenie robi znajdujący się tuż za Gudauri, nad przepaścią Czarciego Wąwozu, pomnik Przyjaźni Gruzińsko-Rosyjskiej, nazywany również „Arką Przyjaźni” czy „Panoramą”. Mierząca 70 metrów długości budowla została ukończona w 1983 roku z okazji 200-lecia podpisania Traktatu Gieorgijewskiego. Powstała według projektu Giorgiego Czikawy przy współpracy artystów Zuraba Kapanadze, Zuraba Leżawy i Nodara Malazonii. Czikawa wraz z Zurabem Dżalachania jest równiez autorem słynnego, znanego każdemu studentowi architektury post-konstruktywistycznego budynku Ministerstwa Infrastruktury z 1975 roku, który obecnie mieści siedzibę Bank of Georgia. fot. Agnieszka Zielonka, Pomnik przyjaźni gruzińsko-rosyjskiej Góra Kazbek, w Gruzji znana jako Mkinwarcweri (gruz. Lodowa Góra), to jeden z siedmiu kaukaskich pięciotysięczników (5047 m n.p.m.). U jej podnóża, na wysokości 2170 m n.p.m., stoi monastyr Gergeti wraz z XIV-wieczną cerkwią Cminda Sameba (Świętej Trójcy). To niezwykłe miejsce, jeden z najczęściej fotografowanych obiektów na Kaukazie. Jedyna w całym regionie Chewi świątynia na planie krzyża, zbudowana dodatkowo z lokalnych andezytów, a nie z tufu wulkanicznego, jak większość cerkwi w Gruzji. To tutaj przechowywany był krzyż św. Nino podcas najazdów Perskich. Chociaż przejazd Gruzińską Drogą Wojenną jest atrakcją samą w sobie, to miejscowość Stepancminda (znana też pod swoją sowiecką nazwą „Kazbegi”) stanowi najczęstszy cel wszystkich wybierających się nią na wyprawę. Nazwa Stepancminda oznacza “Święty Stefan”. Legenda głosi, że nazwana została tak od imienia mnicha, który w porę ostrzegł mieszkańców gór przez zbliżąjącą się lawiną. Z nazwą „Kazbegi” wiąże się już nieco bardziej skomplikowana historia. Niektórzy uważają, że wzięła swój początek od nazwiska urodzonego w mieście słynnego pisarza Aleksandra Kazbegi (1848-1893), którego pomnik wraz z otaczającym placem wyznacza centralny punkt miasteczka. Nie jest to jednak prawdą, gdyż nazwa miała upamiętnić nie Aleksandra, a jego pradziadka, właściciela ziemskiego Kazi-beka Czopikaszwili. W II połowie XVIII wieku (czyli jeszcze przed przyjęciem protektoratu Rosji przez Gruzję) bardzo przyczynił się on do rozwoju miejscowości. To dzięki jego funduszom wybudowany został most prowadzący przez rzekę Terek, a jego syn, Gabriel, po tym, kiedy otrzymał tytuł szlachecki, zaczął mianować siebie imieniem swojego ojca. Wtedy to też miasteczku została nadana używana po dzisiaj nazwa Kazbegi, funkcjonująca obok wspomnianej wcześniej „Stepancmindy”, nadanej (lub przywróconej) w 2006 roku. Z pewnością warto wybrać się do znajdującego się tutaj muzeum Aleksandra Kazbegi i bliżej zapoznać się z historią miasta, a także znaleźć odpowiedź na pytanie, co inspirowało pisarza do tworzenia fabuły swoich powieści. Wąwóz Darialski jest niekiedy nazywany “Bramą Alanów” od Alanów, ludu indoirańskiego, który przed wiekami kontrolował te ziemie. Twierdza Dariali została wybudowana w 1844 roku dla ochrony przed inwazją północnych nomadów oraz strategicznej drogi wojennej. W wąwozie znajdują się też ruiny zamku królowej Tamar, wspomnianego w powieści „12 Krzeseł” Ilii Ilfa i Eugeniusza Pietrowa. Nie sposób pominąć strzelistych, średniowiecznych wież obronno-sygnalizacyjnych, służących mieszkańcom do ochrony przed najeźdźcami. Kolejnym interesującym obiektem jest Kamień Jermołowski — olbrzymi głaz narzutowy znajdujący się w korycie rzeki Terek, niedaleko Zemo Larsu na granicy rosyjsko-gruzińskiej. Kamień został przeniesiony po obsunięciu się lodowca Dewdorak ze zboczy Kazbeku w 1832 roku.
Jeżeli zainteresowała Was historia Gruzji i jej dorobek kulturowy zapraszamy Was na nasze przygodowe wyjazdy kulturowe! Pełny kalendarz wyjazdów 7 Senses Travel znajdziecie TUTAJ Więcej informacji i zapisy info@7sensestravel.ge

7 najciekawszych trekkingów w Gruzji dla każdego

7 najciekawszych trekkingów w Gruzji dla każdego

 

Gruzja leży pomiędzy Morzem Czarnym i Kaspijskim, na granicy między Europą i Azją. Określana mianem „klejnotu Kaukazu” zajmuje południowe rejony tego masywu górskiego o długości 1100 km. Pomimo stosunkowo niewielkich rozmiarów, kraj ten stanowi raj dla wędrowców – i nie ma tu znaczenia, czy wolisz odkrywać odległe średniowieczne osady, czy podejmować się długich wypraw na pustkowiach.

Rozwój turystyki w Gruzji był przez lata utrudniany przez toczące się wojny i utrzymującą się niestabilność regionu, jednakże na szczęście czasy te już się zakończyły i kraj ten prężnie otwiera się na świat. Pomimo to w internecie wciąż jest bardzo mało informacji trekkingach po Gruzji. Korzystając z okazji prezentujemy więc 7 najlepszych, naszym zdaniem, wielodniowych wędrówek, które znajdują się na liście wielu wspaniałych rzeczy, jakie Gruzja ma w swojej ofercie.

1. Z Mestii do Uszguli (Swanetia)

 

Wędrówka ta łączy Mestię, centrum regionu Swanetia, z górskim kompleksem wiosek Uszguli. Uszguli jest jedną z najwyżej położonych osad wiejskich na Kaukazie. Jest to najpopularniejszy szlak turystyczny w Gruzji – i nie bez powodu, bo oferuje on wspaniałe zabytki przyrodnicze i historyczne, jest dostępny i niezbyt długi. Kolejną zaletą jest możliwość noclegu w zabytkowych, rustykalnych wioskach, więc w przypadku tej wędrówki nie będziesz potrzebować namiotu. Jeżeli po 4 dniach będziesz wciąż czuć niedosyt, z łatwością możesz rozpocząć przygodę i przez kolejne dwa tygodnie odkryć mniej uczęszczane części Swanetii. Zobacz mapę.

Rekomendowane dla: Wędrowców poszukujących możliwie najpiękniejszej scenerii, kontaktu z tubylcami, komfortu, lubiących spotkania z innymi turystami na szlaku.
Dystans: 58 km
Czas przejścia: 4 dni
Wskazówka: Aby zobaczyć jeszcze lepsze widoki, w pierwszym dniu wybierz wyższej położoną trasę przekraczającą masyw Zuruldi, spędzając noc w Tsvirmi (zamiast noclegu w miejscowości Zhabeshi).

Opis trasy: Program trekkingu dzień po dniu Trekking Mestia – Uszguli.

 

7SensesTravel: Chciałbyś zobaczyć Swanetię?

Dołącz do jednej z naszych swańskich wypraw: Trekking na Lailę i Swanetia,  Trekking w Swanetii, Wyprawa na Lailę i Tetnuldi.

Swanetia

2. Z Szatili do Omalo (Tuszetia)

 

To wędrówka pomiędzy dwiema wioskami: Omalo w Tuszetii i Szatili w Chewsuretii, historyczne centra tych górskich regionów. Interesująca nie tylko ze względu na pomniki przyrody, ale także kilka średniowiecznych wiosek ufortyfikowanych przez kamienne wieże, takich jak Omalo, Dartlo, Girevi, Mutso, Szatili. Pierwsze dwa dni idzie się w niezasiedlonej dolinie, później przechodzi odcinek na pustkowiu, gdzie można spotkać sporadycznie tylko pasterzy, innych wędrowców lub straż graniczną. Punktem kulminacyjnym tej wyprawy jest wysoka na 3413 m n.p.m. przełęcz Atsunta. Zobacz mapę.

Rekomendowane dla: Tych, którzy chcą doświadczyć kultury ludzi z gór, a także obozować na pustkowiu.
Dystans: 70 km
Czas przejścia: 5 dni
Wskazówka: Będzie Cię kusić rozbicie obozowiska na grzbiecie przełęczy Atsunta ze względu na przepiękne widoki, jednak postaraj się znaleźć położone niżej, bezpieczniejsze miejsce. Burze na Kaukazie bywają niebezpieczne.

Opis trasy: Trasę trekkingu można pokonać w obu kierunkach – my zdecydowanie częściej chodzimy z Omalo do Szatili. Program trekkingu dzień po dniu możecie sprawdzić na Trekking Omalo – Szatili. 

 

7SensesTravel: Wybierz się z nami na trekking z Omalo do Szatili lub z Omalo aż do Kazbegi  

Omalo

3. Wędrówka przez przełęcz Chaukhi (Chewsuretia) czyli inaczej Juta – Roshka trek

 

Popularny szlak łączący osadę Juta w regionie Kazbegi z wioską Roszka w regionie Chewsuretia. Bardzo interesujący ze względu na imponujący masyw Chaukhi z siedmioma ostrymi szczytami oraz konieczność wejścia na 3338-metrową przełęcz Chaukhi. Po drugiej stronie przełęczy znajdują się jeziora Abudelauri – trzy piękne wysokogórskie jeziora o różnych kolorach (zielonym, niebieskim i białym). Dla tych, którzy chcą się wybrać jedynie na jednodniową wycieczkę polecamy wczesnoporanny start z wioski Juta i dojście do jezior Abudelauri i z powrotem. Urozmaiceniem w takim wypadku może być przejście z Juty do jezior w jedną stronę przez przełęcz Chaukhi a powrót przez niższą ale równie widokową przełęcz Sadzele. Takie przejście zajmie Wam zdecydowanie cały dzień – w zależności od tempa i warunków pogodowych zarezerwujcie sobie około 8 godzin. 

Uwaga – przy słabych prognozach nie idźcie przez przełęcz Chaukhi tylko wybierzcie raczej Sadzele – Chaukhi jest zbyt eksponowana i tym samym niebezpieczna przy nagłych załamaniach pogody.

Jeżeli masz więcej czasu, możesz skierować się na północ i odwiedzić dolinę Arkhoti. Szczególnie warte zwiedzenia są wyższe partie tej doliny – można się tu spodziewać cudownych wąwozów, wodospadów oraz kompletnej samotności. Następnego dnia możesz przejść przez Arkhoti i wrócić do Juty. Zobacz mapę.

Rekomendowany dla: Osób, które widziały już Kazbegi i najznamienitsze widoki Gruzji i szukają kolejnych wspaniałych scenerii w pobliżu.
Dystans: 21 km (w jedną stronę) albo 52 km (w dwie strony, z powrotem przez Arkhoti)
Czas przejścia: 2 dni (w jedną stronę) albo 4 dni (w dwie strony, z powrotem przez Arkhoti). 

Uwaga: przejście przez przełęcz Sadzele oznacza konieczność zarejestrowania się w posterunku służb granicznych i uzyskania przepustki.

 

7SensesTravel: Zainteresowała Cię ta trasa? Mamy kilka trekkingów w tych okolicach:
Trekking Roszka – Juta – Dolina Truso – Jezioro Kelicadi
Trekking Gudauri – Kazbegi

Chaukhi

4. Wędrówka przez Lagodeski Park Narodowy

 

Kaukaz jest domem dla wielu gatunków zwierząt, lecz czasem jego doliny sprawiają wrażenie opuszczonych oraz pozbawionych życia. Jest to spowodowane instynktem myśliwskim (albo, mówiąc bardziej dosadnie, kłusownictwem) miejscowej ludności. Jeżeli dzika przyroda jest tym, czego szukasz, powinieneś udać się do Parku Narodowego Lagodechii, najstarszego rezerwatu przyrody w Gruzji. Został on założony przez Polaka, Ludwika Młokosiewicza, w 1912 roku.

Park oferuje kilka szlaków turystycznych; najbardziej interesujący z nich prowadzi do jeziora Czarnych Skał. Przekroczysz zachowane do dziś pierwotne ponad 100-letnie lasy. Z pewnością spotkasz również wielu przedstawicieli lokalnej fauny, jak kozice, jelenie czy cietrzewia kaukaskiego. Po wspięciu się ponad linię drzew ujrzysz cudowne górskie widoki. Szlak kończy się niedaleko jeziora Czarnych Skał na wysokości 2800 metrów n.p.m. Zobacz mapę.

Rekomendowane dla: Wędrowców poszukującym nie tylko pomników przyrody, ale także dzikiej przyrody.
Dystans: 40 km (w dwie strony)
Czas przejścia: 3 dni

Opis trasy: Program trekkingu rozpisany dzień po dniu znajdziesz w opisie naszej dwutygodniowej wyprawy Wyprawa na najwyższy szczyt Azerbejdżanu i trekking w Gruzji.

 

7SensesTravel: Zainteresowała Cię ta propozycja? Dołącz do wyprawy Wyprawa w azerski Kaukaz i do Parku Lagodechii

Jezioro_Czarnych_Skal

5. Wędrówka przez Dolinę Truso i Jezioro Kelicadi na płaskowyż Keli (okolice Kazbegi i Gudauri)

Ten szlak, zaczynający się w malowniczej dolinie Truso, odkrywa wulkaniczny płaskowyż Keli, który jest jałowym, skalistym kawałkiem terenu, leżącym na zachód od Gruzińskiej Drogi Wojennej. Tylko niewielu ludzi wędrowało kiedykolwiek w tym rejonie, jako że obszar ten znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie terytorium Osetii Południowej i aby go zwiedzić, potrzebne jest pozwolenie od gruzińskich służb granicznych. Najwyższym punktem wycieczki jest jezioro polodowcowe Kelitsadi (3062 m n.p.m.). Jeżeli chciałbyś spędzić więcej czasu w tej okolicy, możesz odwiedzić wąwozy Suatisi i Mna położone w północnej części doliny Truso – oferują one interesujące formacje skalne, wodospady oraz niecodzienne widoki na masyw Kazbegi. Zobacz mapę.

Rekomendowane dla: Wędrowców zaznajomionym z bardziej turystycznymi rejonami Gruzji, szukającym czegoś nowego i imponującego.
Dystans: 37 km
Czas przejścia: 3 dni

Uwaga! Na samo przejście z Doliny Truso do Jeziora Kelicadi nie jest potrzebna przepustka. Przepustki potrzebujecie w Dolinach Suatisi i w Dolnie Mna.

Opis trasy: Program trasy dzień po dniu Trekking Gudauri – Kazbegi.

 

7SensesTravel: Zainteresowany regionem Kazbegi i Gudauri?
Dołącz do Trekkingu z Gudauri do Kazbegi

Keli

6. Trekking do jeziora Tobavarchkhili (Swanetia)

 

Jezioro Tobavarchkhili (Srebrne) jest położone w samym sercu gór Egrisi, które oddzielają region Swanetia od nizin. Żeby do niego dotrzeć, potrzebna jest 3-dniowa piesza wędrówka, następnie możesz skierować się na północ do Swanetii. Nie ma tu zabytków kulturowych, takich jak osady lub twierdze, jest to jednak zrekompensowane bardzo zróżnicowanym środowiskiem – można tu znaleźć jeziora polodowcowe, skaliste wąwozy, wodospady, chatki pasterzy i wiele innych. Co więcej, można tu napotkać zaledwie kilku wędrowców, w większości Gruzinów. Zagraniczni turyści, posiadający ograniczony czas na wycieczkę, a jeszcze bardziej ograniczoną zdolność do zapamiętywania szalonych gruzińskich słów, takich jak “Tobavarchkhili”, zazwyczaj koncentrują się na lepiej znanych obszarach i utrzymują ten klejnot Kaukazu w dużej mierze nienaruszony. Zobacz mapę.

Rekomendowane dla: Miłośników przyrody, którzy wolą unikać tłumów.
Dystans: 70 km
Czas przejścia: 5 dni
Wskazówka: Lepiej mieć w zapasie dzień lub dwa, ze względu na deszczową pogodę w tym rejonie. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, zapasowe dni możesz spędzić, obozując nad jeziorem i robiąc jednodniowe wyprawy – świetnym pomysłem jest odwiedzenie pasterzy w wąwozie Magana i zasmakowanie tradycyjnego posiłku elarji. Dla lepszych widoków możesz także spróbować wspinaczki na rozmaite góry otaczające jezioro.

 

7SensesTravel: Trekking niedługo pojawi się w naszej ofercie – sprawdzajcie kalendarz wypraw na 2020 lub piszcie bezpośrednio do nas info@7sensestravel.ge

Jezioro_Tobavarchkhili_Srebrne

7. Trekking w Górach Samsarskich (Mały Kaukaz) czyli wulkany i jeziora

 

Góry Samsarskie to pasmo będące częścią Małego Kaukazu położonego w południowej części Gruzji – w regionie Samcche-Dżawachetia. I o ile Samcche to okolice uzdrowiska Borjomi, typowo gruzińskie, to już Dżawachetia, na obszarze której położone są Samsary, zamieszkana jest głównie przez Ormian. Krajobrazy również różnią się od tych, jakie spotkacie podczas trekkingów poprzez Wielki Kaukaz.  W Dżawachetii dominują bezkresne przestrzenie usiane stożkami młodych wulkanów i posrebrzone taflami jezior. Nie oczekujcie, że schronicie się w lesie, bo dominują tam głównie piarżyska i łąki. Jeżeli podobało Wam się w okolicach jeziora Kelicadi, to w Samsarach będzie podobnie, choć latem będzie w tych rejonach zdecydowanie cieplej, a zimą temperatury spadają nawet do -30 stopni. 

Rekomendowane dla: Poszukiwaczy przestrzeni, nastawionych na widokową trasę, którzy szukają czegoś innego niż do tej pory widzieli w górach Gruzji
Dystans: 45 km
Czas przejścia: 5 dni 

Trasa: Opis trasy dzień po dniu znajdziecie tu Trekking w krainie jezior i wulkanów

7SensesTravel: Zainteresowała Cię ta trasa?
Wybierz się z nami na Trekking w krainie jezior i wulkanów.

Fot. Michał Brezdeń

Tekst powstał dzięki uprzejmości: Jozef Antala’s prowadzącego Caucasus Trekking Blog, uzupełniony naszymi poradami i subiektywnym rankingiem 🙂

Kuchnia gruzińska – przepisy

Od dwóch lat organizujemy w Warszawie warsztaty kuchni gruzińskiej, które cieszą się nieustającym powodzeniem. Poniżej prezentujemy podstawowe przepisy kuchni gruzińskiej i zapraszamy na kolejne edycje warsztatów Facebook – warsztaty

Od marca 2017 planujemy warsztaty dla zaawansowanych – stay tuned!

 

PCHALI ZE SZPINAKU

1kg szpinaku + 1/2 drobno pokrojonej cebuli, 3 ząbki czosnku, 1/2szklanki orzechów włoskich (mielonych), trochę koperku, dużo świeżej kolendry, papryka mielona (ostra), sól, przyprawy gruzińskie (uccho suneli, kolendra ), pestki granatu. Może być szpinak świeży lub mrożony. Wlać szklankę wody do garnka i ugotować szpinak, ostudzić i wycisnąć mocno, dodać wszystkie składniki, wymieszać, doprawić 1 lub 2 łyżką octu winnego (białego) i udekorować pestkami granatu.

Pchali ze szpinaku   DSC_0258

BAKŁAŻANY Z ORZECHAMI

Pokroić bakłażany na plastry i posolić, odczekać 30 minut, wysuszyć ręcznikiem papierowym i podsmażyć w oleju z obu stron.
Odłożyć usmażone bakłażany na ręcznik papierowy. Przygotować pastę orzechową.

Bakłażany z pastą orzechową

Pasta orzechowa:
Zmielić orzechy włoskie razem z czosnkiem dodać przyprawy gruzińskie [uccho suneli – czyli kozieradka błękitna, kolendra i szafran – szafran kaukaski to nasza polska aksamitka]. Dodać trochę wody żeby się zrobiła pasta.
Posmarować bakłażany pastą posypać świeżą kolendrą i pestkami granatu.

PAPRYKA Z ORZECHAMI

Pokroić czerwoną paprykę na 4 kawałki. Rozgrzać olej na patelni i posypać solą. Usmażyć paprykę. Odłożyć usmażoną paprykę na ręczniki papierowe i polać delikatnie octem winnym. Posmarować pastą orzechową posypać kolendrą i pestkami granatu.

PIECZARKI Z ORZECHAMI

Obrać pieczarki obtoczyć w jajku i bułce tartej i usmażyć w głębokim oleju. Włożyć do środka pieczarek pastę orzechową, posypać kolendrą i pestkami granatu.

DSC_0101

ZUPA CZICHIRTMA

Ugotować kurczaka . Wyjąć z wywaru mięso. Drobno pokroić 1 cebulę i podsmażyć z mała ilością oleju. Dodać przyprawy gruzińskie [uccho suneli – JW, kolendra, szafran – JW].  W szklance zimnej wody dodać łyżkę mąki i wlać do gorącego bulionu cały czas mieszając dodać usmażoną cebulę, zmiażdżony czosnek, ocet winny 2 łyżki, sól, pieprz, 2 jajka, koper i świeżą kolendrę.

Czichirtma

ZUPA CHARCZO

1kg mostka wołowego, 2 cebule, 4 ząbki czosnku, pół szklanki ryżu, pomidory 2 szt., 1 łyżka koncentratu pomidorowego, świeża kolendra, sól, pieprz, przyprawa charczos suneli.

Ugotować mięso (nie do końca), dodać ryż i ugotować aż mięso i ryż będą miękkie, podsmażyć na oleju cebulę pokrojoną w kostkę, dodać koncentrat pomidorowy i pokrojone pomidory, doprawić czosnkiem, solą, pieprzem i przyprawą (charczos sunęli), połączyć wszystkie składniki i posypać świeżą kolendrą.

CHACZAPURI – GRUZIŃSKA PIZZA

1 kg mąki, pół łyżki soli, 30 gr drożdży, pół litr ciepłej wody, 100 ml oleju – składniki wymieszać i zrobić ciasto.  Odstawić na 40-minut.

Zetrzeć 400 gr sera mozzarella i 200 gr sera gouda, dodać pół  małej łyżeczki soli, 3 kulki białego sera capri i 1 jajko. Wymieszać i zrobić kulki. Włożyć do ciasta kulki sera. Usmażyć na suchej gorącej patelni z obu stron wyjąć i posmarować masłem.

DSC_0118 DSC_0140 DSC_0655

CHINKALI

Do kilograma mięsa mielonego (wieprzowo-wołowego) dodać mieloną cebulę (1-2), natkę pietruszki, natkę kolendry, sól, pieprz, zimną wodę. Wymieszać i farsz jest gotowy.

Do kilograma mąki pszennej dodać odrobinę soli i 450 ml letniej wody. Wymieszać i zrobić ciasto. Rozwałkować ciasto na 2 cm grubości wałek i wyciąć szklanką pojedyncze krążki. Znów rozwałkować wycięte ciasto, do każdego z nich włożyć farsz (ok łyżki), zwinąć w sakiewki i ugotować w posolonej gotującej się wodzie. Gotować 7-8 minut.

lepienie chinkali Chinkali

 

SIGARETI – ROGALIKI NA SŁODKO Z RODZYNKAMI

200 gr miękkiego masła, 500 gr śmietany (18%), 1 łyżkę proszku do pieczenia, 2 żółtka – wszystkie składniki wymieszać mikserem.
Dodać 2-3 szklanki pszennej mąki pszennej, wymieszać. Wstawić do lodówki na 30 minut, w tym czasie przygotować farsz.

Zmielić 300 gr orzechów włoskich. Dodać wcześniej w rumie namoczone rodzynki, cukier waniliowy, odrobinę cynamonu i 100 gr cukru.
Podzielić ciasto na 4 części. Każdą część rozwałkować na cienko i pokroić na 8 trójkątów. Włożyć do ciasta farsz i zawinąć w rogaliki.
Piec w gorącym piekarniku (180 stopni), około 20-30 minut, następnie wyjąć, posmarować żółtkiem i włożyć jeszcze raz do piekarnika na 2-3 minuty. Wyjąć i posypać cukrem pudrem gorące ciasto.

DSC_0914 DSC_0873 DSC_0910

PEŁAMUSZI – DESER Z SOKU WINOGRON

Składniki: 1 litr soku winogronowego, 200 g mąki, 2 łyżki cukru.

Do miski wsypać mąkę i cukier, następnie stopniowo dodać pół litra soku winogronowego, wymieszać drewnianą łyżką. Następnie zmiksować wszystko razem do uzyskania gładkiej masy. Do głębokiej patelni lub garnka z grubym dnem wlać resztę soku winogronowego, i podgrzewając dodawać zmiksowaną masę cały czas mieszając. Doprowadzić do wrzenia a następnie zmniejszyć ogień i gotować jeszcze 8-10 minut. Zdjąć z ognia. Podawać z całymi lub startymi orzechami lub owocami wg upodobania.


Przyprawy mozna kupić tutaj, uccho suneli (lub pisane utsho suneli), swańska sól i inne:

http://www.skleptamada.pl/106-przyprawy

Wino, które wszystkim najbardziej smakowało to półsłodkie Kindzmarauli, można je dostać np. tutaj:

http://www.bdwino.pl/marani-750ml-kindzmarauli-wino-gruzinskie-czerwone-polslodkie,id-42743

Zapraszamy na nasze warsztaty kulinarne – aktualne terminy i informacje na naszym facebook’owym profilu

https://www.facebook.com/7sensestravel/

oraz do “Gruzińskich Smaków” do Nino na Ogrodowej 55 w Warszawie

https://www.facebook.com/smakigruzjiogrodowa/

7 najlepszych biegów górskich ultra

Dla poszukujących nowych wyzwań, znudzonych biegami ulicznymi biegaczy-podróżników przedstawiamy naszą subiektywną listę siedmiu najlepszych biegów ekstremalnych, na start których możemy łatwo się dostać z miast europejskich. 7Senses nie tylko aktywnie uczestniczy w biegach ultra ale również zaraża pasją i wciąga w endorfinowy cykl kolejnych zawodników – dołącz do naszego składu biegowego i poczuj ducha walki!

 

1. Adidas Elbrus World Race (Rosja) – ITRA/ UTMB 

Adidas Elbrus World Race to coroczna impreza organizowana w pierwszym tygodniu sierpnia przez pasjonatów gór i sportu na Kaukazie w Rosji. W ramach imprezy rozgrywane są biegi na 5 dystansach od 11 do 112 km. Trasy biegów przebiegają na stokach najwyższego szczytu Europy – Elbrusu (5642 m n.p.m. – zachodni wierzchołek). Elbrus jest wygasłym wulkanem i stąd jego charakterystyczny kształt. Elbrus World Race to impreza sygnowana przez Adidasa. Inną imprezą rozgrywaną na stokach Elbrusa lecz w bardziej ekstremalnej wersji, gdzie trasa biegu prowadzi na wierzchołek Elbrusa drogą normalną jest Elbrus Race. Zapraszamy na obie imprezy!

Więcej informacji na stronie organizatorów Elbrus World Race

Gdzie: Elbrus, Rosja
Kiedy: sierpień 2018
Dystans: 11 km / 34 km / 46 km / 59 km / 112 km
Przewyższenia: 1840 m / 2030 m / 3060 m / 4010 m / 5070 m

oraz Elbrus Race.

 

7SensesTravel: Chcesz się przygotować do startów ultra w warunkach wysokogórskich? Przyjedź do nas na Kaukaz i weź udział w obozie biegowym z Tomkiem Kliszem!

2. Baikal Ice Marathon – Zimowy Maraton przez Jezioro Bajkał (Rosja)

Dystans zdecydowanie nie ultra ale syberyjska zima oraz wymagająca trasa maratonu wytyczona po zamarzniętej tafli jeziora Bajkał, pozwalają zakwalifikować ten bieg jako jeden z najbardziej ekstremalnych. Aktywność sejsmiczna powoduje stałe pęknięcia ponad 1,5 metrowej pokrywy lodowej i liczne chropowatości występujące na powierzchni lodu. Z tego względu trasa biegu nie jest jednolita – od śniegu po kostki do prawdziwego lodowiska, co przy jednocześnie wiejącym zimnym wietrze potęguje trudności tego biegu. W ubiegłym roku w biegu wystartowało 120 zawodników z 50 krajów świata.

Więcej informacji na stronie organizatorów .

Gdzie: Syberia, Rosja
Kiedy: 07.03.2017
Dystans: maraton, półmaraton, 15 km
Przewyższenia: +0 m, najbardziej płaski bieg na świecie

7SensesTravel: Dołącz do teamu 7 Senses Travel na tej imprezie – dowiedz się więcej!

3. Ałtaj Ultra-Trail (Rosja)

Nowe przedsięwzięcie na mapie biegów górskich w Rosji, ale zasługujące na uwagę ze względu na miejsce, w którym się rozgrywa. Dzikie góry Ałtaju oddalone od najbliższego miasta o ponad 4500 kilometrów, święta dla mieszkańców Syberii góra Biełucha (4506 m n.p.m.) oraz bliskość granic Kazachstanu i Mongolii powodują, że jest to jeden z najbardziej dzikich i egzotycznych biegów górskich. Lista startowa na ten rok już została zamknięta, zapraszamy w przyszłym roku na drugą edycję!

Więcej informacji na stronie organizatorów lub u nas.

Gdzie: Tiungur, Syberia, Rosja
Kiedy: 15-17.07.2016
Dystans: 28 km, 50 km, 100 km
Przewyższenia: +1300 / +>2000 / +4000 m

7SensesTravel: Dołącz do teamu 7 Senses Travel na tej imprezie – dowiedz się więcej! 

4. Bieg niedźwiedzia (Bear Race) w Transylwanii (Rumunia)

Jeżeli szukacie prawdziwej biegowej przygody to ten bieg zdecydowanie ją wam zagwarantuje. Trasa wiedzie poprzez malownicze wioski saskie, dziewicze lasy, przy ruinach zamków, pastwiska, łąki oraz wiejskimi drogami. Kulminacyjnym punktem jest podbieg do Twierdzy Sighisoara, wpisanej na listę dziedzictwa UNESCO, w której to urodził się Hrabia Drakula. Organizatorzy ostrzegają przed niedocenianiem zarówno trudności trasy, jak i lokalnej fauny, w szczególności: wilków i niedźwiedzi. Bieg znajduje się na liście kwalifikacyjnej do UTMB.

Więcej informacji na stronie organizatorów .

Gdzie: Transylwania, Rumunia
Kiedy: 03.06.2017 (data nieoficjalna)
Dystans: maraton oraz bieg ultra na dystansie 80 km
Przewyższenia: +950m / +1700m

5. Transgrancanaria (Wyspy Kanaryjskie)

Z sumą przewyższeń przekraczającą 8000 metrów na dystansie ultra 125 kilometrów, Transgrancanaria zaliczana jest do najcięższych biegów górskich Europy. Dla tych biegaczy, którym do szczęścia wystarczą jednak krótsze dystanse organizatorzy dają możliwość startu na trasach od 19 do 83 kilometrów. Impreza organizowana od 2003 roku zyskuje z roku na rok na popularności, a niewyśrubowane limity czasowe pozwalają ukończyć ją również amatorom.

Więcej informacji na stronie organizatorów.

Gdzie: Gran Canaria, Hiszpania
Kiedy: 24-26.02.2017
Dystans: Pięć opcji: 19 km, 32 km, 44 km, 83 km oraz 125 km
Przewyższenia: Od +300 m na dystansie 17 km do ponad +8000 m na dystansie 125 km

6. Łemkowyna (Polska)

Obecnie najlepszy bieg trailowy ultra w Polsce. Niskie limity zawodników pozwalają utrzymać kameralny charakter imprezy. Trasy biegów wiodą głównym szlakiem beskidzkim poprowadzonym na odcinku malowniczego Beskidu Niskiego, jednego z najbardziej dzikich pasm górskich w Polsce. W zależności od stopnia wytrenowania uczestnicy mają możliwość startu na jednym z 5 dystansów od 30 do 150 kilometrów.

Więcej informacji na stronie organizatorów lub u nas.

Gdzie: Krynica Zdrój, Beskid Niski, Polska
Kiedy: 21-23.10.2016
Dystans: ~150 km, 80 km, 70 km, 48 km, 30 km.
Przewyższenia: +5860 m/ +3350 m/+2520 m/ +1400 m/+740 m

7SensesTravel: Dołącz do teamu 7 Senses Travel na tej imprezie – dowiedz się więcej!

7. Maraton Mont Blanc (Francja)

Kultowa już impreza górska rozgrywana co roku w Chamonix u stóp Mont Blanc (4809 m n.p.m.) na granicy francusko-włoskiej. Część tras przebiega przez ogrody botaniczne Rezerwatu Aiguilles Rouges. Najdłuższy dystans – 150 km jest jednym z najcięższych w Europie ze względu na przewyższenia na trasie – ponad 6000 metrów! Na uciążliwość trasy składają się również trudności techniczne – bieg nie dla każdego ale przebiegający jednym z najpiękniejszych szlaków Europy.

Więcej informacji na stronie organizatorów 

Gdzie: Chamonix, Francja
Kiedy: 22-25.06.2017
Dystans: 10 km, 23 km, 42 km, 80 km
Przewyższenia: NA/+1485 m /+2407 m+6000 m

7 Senses Travel poleca książki

Gruziński Smak. Vaho Babunashvili. Radek Polak.                                                                                                

Znajomość gruzińskiego muzyka Vaho Babunashvillego z polskim fotografem Radkiem Polakiem zaczęła się oczywiście przy stole. Z tego spotkania narodziła się nie tylko przyjaźń, lecz także reportersko-kulinarna książka o Gruzji i jej mieszkańcach. W „Gruzińskim smaku” Babanashvilli zgrabnie prowadzi nas przez meandry historii swojej rodziny, w której jedzenie gra jedną z głównych ról. Dzięki zdjęciom Radka Polaka podróż przez karty książki jest apetyczna, kolorowa i zachęca do kupienia biletów do Tibilisi, a przynajmniej odwiedzin w ulubionej gruzińskiej restauracji.

Kilka przepisów z książki do znalezienia na stronie Kukbuka: Bozbasz, Chaczapuri po adżarsku, Adżapsandali


Swiat_w_zasiegu_nosaŚwiat w zasięgu nosa. Wywiady Katarzyny Skawskiej i Krzysztofa Świdraka.

Czy kierując się jedynie zapachem dymu z ogniska, czekolady, czy zwykłego koperku, byłbyś w stanie określić gdzie jesteś? Czy potrafiłbyś rozpoznać woń Nowego Jorku, Indii czy bieguna północnego? Bo przecież wszystko ma jakiś zapach: miejska ulica, polna droga, mieszkanie przyjaciół, międzynarodowe lotnisko i świt na sawannie. Ludzki zmysł węchu rozróżnia około 10 tysięcy zapachów i zapamiętuje o wiele więcej niż oczy i uszy. W trakcie swoich podróży, Katarzyna Skawska i Krzysztof Świdrak odkryli że każde miejsce to aromatyczna przygoda i postanowili “obwąchać” różne zakątki Ziemi. Zapraszamy na wyjątkową podróż dookoła świata, w której rolę przewodnika pełni nos. Dowiesz się, w jaki sposób Urszula Dudziak poczuła na Manhattanie zapach ogniska z Zielonej Góry, dlaczego żeglowanie kojarzy się Mateuszowi Kusznierewiczowi z aromatem cebuli, gdzie Jarosław Kret odkrył miejsce pachnące jego ulubionymi kanapkami z dzieciństwa oraz jaki zapach ma szczęście i kiedy zmienia się on z niebieskiego na zielony. 

O zapachowych wspomnieniach z podróży opowiedzieli: Urszula Dudziak, Beata Pawlikowska, Martyna Wojciechowska, Wiktor Bater, Wojciech Cejrowski,Marek Kamiński, Jarosław Kret, Mateusz Kusznierewicz, Robert Makłowicz, Artur Orzech.

Ucho_na_swiatUcho na świat. Wywiady Katarzyny i Krzysztofa Świdraków.

Jaki dźwięk czyni Krzysztofa Hołowczyca absolutnie szczęśliwym? Dlaczego Kraków brzmi niebezpiecznie dla Czesława Mozila? Gdzie Martyna Wojciechowska usłyszała najpotworniejsze hałasy? Jaka muzyka pomagała Jaśkowi Meli w zdobywaniu biegunów? Jakie dźwięki potrafi wydobyć z każdego przedmiotu muzyczny czarodziej Joszko Broda? Co zafascynowało Wojciecha Manna w londyńskim metrze? Czym są kukabary, które Marek Niedźwiecki słyszał w australijskich miastach? I dlaczego Jerzy Stuhr cierpi we Florencji na chorobę Stendhala?

Katarzyna Skawska i Krzysztof Świdrak, którzy w książce Świat w zasięgu nosa „obwąchiwali” różne zakątki ziemi, tym razem postanowili nadstawić uszu i dowiedzieć się od 16 słynnych osób, co można usłyszeć, podróżując po świecie, i czy wszystko da się opisać za pomocą dźwięków. Zadbali także o naukową podbudowę swojej publikacji: wywiady przeplatane są fragmentami wypowiedzi ekspertów – fizyka, specjalistki od kultury Afryki i historyka sztuki z Muzeum Azji i Pacyfiku.

Katarzyna i Krzysztof Świdrakowie – podróżni dziennikarze, dziennikarscy podróżnicy. Zaczynają podróż tam, gdzie inni kończą. Na wyprawy zawsze zabierają ze sobą dwa ulubione przewodniki: wyobraźnię i zmysły. Wielbiciele szczęścia w każdej postaci i przyjaciele 7SensesTravel.


GaumardzosGaumardżos. Opowieści z Gruzji. Anna Dziewit-Meller, Marcin Meller.

To jest Gruzja! Pełna smaków, zapachów, wyjątkowej muzyki, iście bajkowych krajobrazów, niezwykłych i życzliwych ludzi, niezliczonych anegdot towarzyskich. W tą niezwykłą podróż zabierają nas autorzy Anna Dziewit-Meller i Marcin Meller. Opowiadają jak podróżowali od gór po morskie wybrzeża, biesiadowali podczas tradycyjnych uczt, rozmawiali o radościach i kłopotach… Opowiadają o tym skąd w Gruzinach głęboko zakorzeniona duma. Jak radzą sobie kobiety w świecie macho. Na czym polega tamtejszy nienachalny stosunek do punktualności.

Gaumardżos jest o radości życia i sztuce świętowania, ale mnóstwo w niej gruzińskiej współczesności i historii, naznaczonej m.in. okrutną wojną na Kaukazie.
Świetnie się czyta!